Wisła Kraków kolejny raz zawodzi. “Znów nie ustrzegliśmy się błędu”

Radosław Sobolewski
Radosław Sobolewski fot. PressFocus

Piłkarze Wisły Kraków przerwę zimową spędzą w nie najlepszych nastrojach. W niedzielę “Biała Gwiazda” zremisowała z Sandecją Nowy Sącz 1-1, w związku z czym strata do liderującego w tabeli ŁKS-u wynosi aż 13 punktów.

  • Wisła Kraków straciła gola z Sandecją Nowy Sącz w samej końcówce
  • To dla zespołu kolejny wynik poniżej oczekiwań
  • Radosław Sobolewski przyznał, że “Biała Gwiazda” znów popełniła błędy

Sobolewski znów mówi o błędach

Dla Wisły Kraków ten rok jest istną tragedią. Po spadku z Ekstraklasy postawa drużyny w pierwszej lidze nie napawa optymizmem, bowiem w ostatnich tygodniach punktuje na niezadowalającym poziomie. W niedzielę “Biała Gwiazda” grała ostatnie spotkanie przed zimową przerwą. Długo prowadziła z Sandecją Nowy Sącz, lecz w samej końcówce dała sobie wydrzeć zwycięstwo.

Wisła straciła bramkę po stałym fragmencie gry. Na pomeczowej konferencji prasowej Radosław Sobolewski po raz kolejny mówi o prostych błędach, które zaważyły o wyniku.

Zbyt szybko i zbyt łatwo traciliśmy piłkę. Nie potrafiliśmy oprzeć naszego ataku o linie ofensywne i znów piłki wracały za naszą linię obrony

Znowu muszę to samo powtórzyć – strzelamy bramkę, mamy sytuacje, aby podwyższyć rezultat, żeby spokojnie móc prowadzić grę, natomiast ponownie nie robimy tego i w końcówce tracimy gola. Ten mecz raczej nie mógł się podobać z wielu względów.

Na pewno musimy wziąć pod uwagę stan murawy i fakt, że więcej razy piłka była w powietrzu niż na boisku, natomiast byliśmy na to przygotowani. Uczulaliśmy na to nasz zespół i udawało nam się w sposób skuteczny rozbijać ataki Sandecji. Niestety nie ustrzegliśmy się znów jednego błędu i po nim tracimy bramkę, a co za tym idzie – bezcenne dwa punkty – mówi Sobolewski.

Wisła zajmuje w tabeli dopiero dziesiątą lokatę i traci do liderującego ŁKS-u Łódź aż 13 punktów.

Zobacz również: Gustafsson wie jak ulepszyć Pogoń. “To musimy poprawić”

Komentarze