Ekstraklasa: Lech wraca na pozycję lidera, Górnik wygrywa, podział punktów w Gliwicach – podsumowanie 23. kolejki

Piłkarze Lecha Poznań
Piłkarze Lecha Poznań Pressfocus

Wyniki 23. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Lech Poznań stanął na wysokości zadania i pewnie wygrał na wyjedźcie w Szczecinie 3:0. Z dobrej strony zaprezentował się także Górnik Łęczna, który zwyciężył 2:0 w starciu ze Stalą Mielec. Bramek nie doczekali się kibice na stadionie w Gliwicach. Piast tylko bezbramkowo zremisował z Górnikiem Zabrze.

Pewna wygrana Lecha w Szczecinie przywraca wiarę w mistrzostwo Polski

Oczy fanów Ekstraklasy w sobotę skierowane były w stronę pojedynku na szczycie. Lider– Pogoń Szczecin mierzyła się na własnym stadionie z drugim w tabeli Lechem Poznań. Starcie zapowiadane było jako absolutny hit tej kolejki, jednak do przerwy nie byliśmy świadkami zbyt wielkich emocji. Oba zespoły grały w sposób powolny i przewidywalny. Po pierwszych 45 minutach tylko gospodarzy stać było na oddanie jedynego w tej części meczu celnego strzału na bramkę. Z tego względu mało kto spodziewał się, że po przerwie zobaczymy aż trzy bramki. Strzelanie rozpoczął w 70 minucie Mikael Ishak. Dwie minuty później Lech podwyższył już na 2:0 za sprawą bramki Kownackiego. Autor gola numer dwa kilka minut później był faulowany w polu karnym przez Mateusza Łęgowskiego, a jedenastkę pewnie wykorzystał Ishak. Kolejorz w przeciągu sześciu minut zdobył trzy bramki i powrócił na pozycję lidera PKO BP Ekstraklasy.

Dwa szybkie ciosy w Łęcznej

Rywalizację ze Stalą Mielec, Górnik Łęczna rozpoczął od skomasowanej obrony. Podopieczni Adama Majewskeigo rzucili się od pierwszego gwizdka arbitra do ataku i… w 23 minucie wyciągali piłkę z siatki własnej bramki. Po wrzutce w pole karne wykonanej przez Jasona Eyenge-Lokilo fantastyczną przewrotką popisał się Janusz Gol, dla którego był to gol w jubileuszowym, bo 200 występie w Ekstraklasie. Zanim piłkarze Stali zdołali się otrząsnąć, przegrywali już 0:2. Kolejna wrzutka Eyengi-Lokilo znalazła w polu karnym adresata. Tym razem był nim Damian Gąska, który strzałem głową podwyższył prowadzenie Górnika. Po zmianie stron tempo meczu wyraźnie spadło, a kibice zgromadzeni na stadionie nie byli świadkami zbyt wielu porywających akcji. Górnik miał mniej z gry, jednak wykazał się większą skutecznością w polu karnym rywali.

Bezbramkowy remis szczytem możliwości w Gliwicach

Do przerwy w Gliwicach byliśmy świadkami wyjątkowo nudnego meczu, któremu brakowało emocji. Oba zespoły zmagały się z trudnymi warunkami, jakie panowały na zniszczonej płycie boiska i rzadko oglądaliśmy składne akcje w ofensywie. Jedyne zagrożenie stworzył w 22 minucie Górnik Zabrze. Po podaniu Bartosza Nowaka niecelnie uderzał jednak Pawłowski. Niewiele więcej działo się po przerwie. Gra była powolna, a oba zespoły wyglądały, jakby wynik 0:0 był dla nich w pełni satysfakcjonujący. W końcówce meczu znakomita okazję do strzelenia bramki dla Piasta Gliwice miał Czerwiński, ale strzał obrońcy znakomicie obronił Bielica. Goli koniec końców nie uświadczyliśmy.  

Wyniki sobotnich meczów PKO BP Ekstraklasy:

Pogoń Szczecin – Lech Poznań 0:3 (0:0)

0-1 Ishak 70’

0-2 Kownacki 72’

0-3 Ishak 76’

Górnik Łęczna – Stal Mielec 2:0 (2:0)

1-0 Gol 23’

2-0 Gąska 32’

Piast Gliwice – Górnik Zabrze 0:0

Komentarze