Wisła chce pozbyć się napastnika. Rozstanie możliwe na 90 procent

Fatos Beqiraj
Fatos Beqiraj fot. Grzegorz Wajda

Fatos Beqiraj według doniesień WP Sportowe Fakty tej zimy rozstanie z Wisłą Kraków. Zawodnik ma za sobą słabą jesień. W związku z tym wszystko wskazuje na to, że drogi zawodnika i klubu z Małopolski się rozejdą.

Fatos Beqiraj dołączył do krakowskiej Wisły latem minionego roku na zasadzie wolnego transferu. Z reprezentantem Czarnogóry wiązano duże nadzieje pod Wawelem. Niemniej władze klubu podjęły też decyzję o pozyskania Felicio Brown Forbesa, który stał się pierwszoplanową postacią ataku Białej Gwiazdy.

Nie jest żadną tajemnicą, że ofensywa Wisły potrzebuje wzmocnień. Krakowski team co prawda zaliczył 19 trafień w rundzie jesiennej. Trzeba jednak pamiętać, że aż sześć z tych goli krakowski team wbił Warcie Poznań. Ponadto tylko cztery zdobyte przez Wisłę bramki były dziełem rasowego napastnika, którym był właśnie były zawodnik Rakowa Częstochowa.

Beqiraj w trakcie trwającej kampanii wystąpił w 10 meczach PKO Ekstraklasy. Ani razu nie wpisał się na listę strzelców. W pewnym sensie może to zaskakiwać, ponieważ 32-latek w przeszłości był królem strzelców zarówno w lidze chorwackiej, jak i czarnogórskiej. Tymczasem w krakowskiej drużynie zawiódł.

Co prawda Beqiraj ma umowę ważną z Wisłą do końca czerwca 2022 roku. Niemniej sam zawodnik tez nie jest zadowolony z pobytu w stolicy Małopolski. Zatem realny scenariusz zakłada, że obie strony osiągną kompromis w sprawie rozwiązania kontraktu.

Za rozstaniem zawodnika z Wisłą ma przemawiać też to, że Beqirajowi bardzo zależy na występach w reprezentacji. Jeśli jednak wciąż nie będzie otrzymywał okazji do gry, to możliwe, że selekcjoner reprezentacji Czarnogóry zrezygnuje z wysyłania powołań do piłkarza. Godne uwagi jest to, że jak na razie w drużynie narodowej doświadczony napastnik wystąpił w 74 spotkaniach, notując w nich 10 trafień.

Kursy mogą ulec zmianie. Aktualizacja z dnia: 30. stycznia 2021 21:12.

Tekst zawiera treści reklamowe | +18 | Obowiązuje regulamin

Komentarze