Widzew tylko remisuje w Opolu

Mateusz Kuchta
Mateusz Kuchta PressFocus

Ani jednego gola nie obejrzeliśmy w rozegranym w środę zaległym spotkaniu 17. kolejki Fortuna 1 Ligi w Opolu. Miejscowa Odra podzieliła się punktami z Widzewem Łódź.

Spotkanie pierwotnie miało zostać rozegrane jeszcze w grudniu ubiegłego roku, ale zostało przełożone ze względu na zagrożenie epidemicznego związane z pandemią koronawirusa.

W pierwszej połowie optyczną przewagę mieli gości z Łodzi, ale piłkarze Odry bardzo skutecznie bronili dostępu do własnej brami. Gdy goście dochodzili do sytuacji strzeleckich to piłka najczęściej mijała bramkę strzeżoną przez Kuchtę. Ostatecznie na przerwę obie jedenastki schodziły przy bezbramkowym remisie.

Dziewięć minut po przerwie Widzew wywalczył sobie wymarzoną sytuację do objęcia prowadzenia. Prowadzący to spotkanie sędzia podyktował rzut karny dla gości za faul na Kunie. Jedenastki nie zdołał wykorzystać Tomczyk, którego strzał wybronił Kuchta. Po chwili napastnik Widzewa umieścił piłkę w siatce, ale gol nie został uznany przez sędziego, który dopatrzył się w tej sytuacji zagrania piłki ręką przez Tomczyka.

Goście nie zamierzali poprzestawać na atakach i szukali kolejnych okazji. Swoje sytuacje mieli między innymi Kita, Kosakiewicz i Michalski, ale żaden z nich zdołał zapewnić Widzewowi zwycięstwa.

Komentarze