Wejście smoka Piaseckiego! Magiera wciąż niepokonany

Fabian Piasecki w walce z Erikiem Janzą
Fabian Piasecki w walce z Erikiem Janzą PressFocus

Górnik Zabrze zremisował u siebie ze Śląskiem Wrocław (1:1). To gospodarze prezentowali się lepiej, ale Fabian Piasecki ustalił wynik po chwili od wejścia z ławki na boisko.

Górnik był nieznacznie lepszy, ale po przerwie dał się zaskoczyć

Gospodarze już na samym początku mieli świetną okazję do objęcia prowadzenia. Michał Szromnik fatalnym wybiciem sprezentował piłkę Jesusowi Jimenezowi, ale Hiszpan był nieprzygotowany i nie zdołał nawet oddać strzału na bramkę. W ciągu kolejnego kwadransa oglądaliśmy niezły, szybki mecz, w którym brakowało jednak klarownych okazji podbramkowych. Ten impas spróbował przerwać Śląsk, ale ładny, podkręcony strzał Mateusza Praszelika efektownie obronił Martin Chudy. Kilka minut później prowadzenie objęli podopieczni trenera Brosza. Jimenez ruszył lewą stroną, minął kilku rywali i świetnie dojrzał Alassanę Manneha. Gambijczyk uderzył bez przyjęcia, w dodatku słabszą nogą, ale trafił idealnie, a piłka zatrzepotała w siatce. Ten gol wybił wrocławian z rytmu. Po chwili gospodarze mieli dobrą okazję na podwojenie prowadzenia, ale główka Aleksandra Paluszka nieznacznie minęła słupek bramki Szromnika.

Po zmianie stron zawodnicy z Zabrza nadal prezentowali się nieco lepiej, więc trener Magiera postanowił zaryzykować. Zdjął Marcela Zyllę, a w jego miejsce wprowadził Fabiana Piaseckiego. 25-letni napastnik szybko odpłacił się za zaufanie. Precyzyjnym podaniem prostopadłym popisał się inny rezerwowy, Robert Pich, a Piasecki spokojnie posłał piłkę nad wychodzącym Martinem Chudym.

W końcówce obie drużyny starały się objąć prowadzenie, ale obaj bramkarze nie dali się więcej zaskoczyć. Ten rezultat oznacza, że Jacek Magiera pozostaje niepokonany w Ekstraklasie jako szkoleniowiec Śląska Wrocław.

Komentarze