Mateusz Kupczak
Mateusz Kupczak PressFocus

Warta przedłużyła kontrakt z pomocnikiem

Nową umowę, ważną do czerwca 2023 roku z opcją przedłużenia o kolejne 12 miesięcy podpisał z Wartą Poznań Mateusz Kupczak. – Zostaję w Poznaniu, gdzie bardzo dobrze się czuję. Zostaję w klubie, z którym wywalczyliśmy awans do PKO Ekstraklasy – podkreśla blisko 29-letni zawodnik.

Mateusz Kupczak rozgrywa swój drugi sezon w barwach „Zielonych”. Trafił do Poznania latem 2019 roku i był jednym z liderów zespołu, który po roku zameldował się w PKO Ekstraklasie. Doświadczony, środkowy pomocnik strzelił aż 13 goli, w tym oba w finale baraży z Radomiakiem Radom. W obecnym sezonie wystąpił w 11 meczach (9 PKO Ekstraklasy i 2 Fortuna Pucharu Polski), zdobył bramkę, która dała poznaniakom zwycięstwo 2:1 z Podbeskidziem Bielsko-Biała.

W trakcie bieżącej przerwy w rozgrywkach Mateusz Kupczak doszedł do porozumienia z władzami Klubu i przedłużył kontrakt z Wartą Poznań. Nowa umowa obowiązuje przez najbliższe 2,5 sezonu, do końca czerwca 2023 roku i zawiera opcję przedłużenia o następny rok. – Ta umowa jest dla mnie ważna, bo oznacza, że zostaję w Poznaniu, gdzie bardzo dobrze się czuję. Zostaję w klubie, z którym wywalczyliśmy awans do Ekstraklasy. Tak się składa, że mam okazję przeżywać dużą transformację Warty Poznań: wszystko zmienia się tu na lepsze, cały czas się rozwijamy – mówi piłkarz „Zielonych”. –  W tym sezonie cel jest jasny: mamy utrzymać się w Ekstraklasie. Wierzę, że uda się to osiągnąć, a wtedy będę bardzo szczęśliwy. A dziś cieszę się z podpisania nowej umowy. Klub ponownie mi zaufał, oferując kontrakt na kolejne lata. Myślę, że ta współpraca to będzie nasza wspólna korzyść, będziemy dalej rozwijać tak, żeby Warta w Poznaniu była coraz bardziej rozpoznawalna i była fajną wizytówką miasta.

Dorobek Mateusza Kupczaka w obecnych rozgrywkach byłby z pewnością bardziej okazały, gdyby nie kontuzja kolana odniesiona w Mielcu, w meczu ze Stalą. Z powodu urazu zawodnik stracił ponad miesiąc gry w końcówce rundy jesiennej. Wrócił już jednak do treningów i przygotowuje się z zespołem do drugiej części sezonu.

– Wracam do pełnych obciążeń, robię wszystko praktycznie na 100 procent, dodatkowo wzmacniam na bieżąco tę kontuzjowaną wcześniej nogę. Wszystko idzie w dobrym kierunku. Nie czuję żadnego dyskomfortu i wracam do drużyny w pełni zdrowy. Jeśli mogę sobie czegoś życzyć, to właśnie zdrowia, bo jak ono będzie dopisywało, to wszystko się ułoży – mówi Mateusz Kupczak.

Komentarze