Trwa koszmarna seria ŁKS-u

Maciej Jankowski
Maciej Jankowski fot. Stanisław Wrzesek / Arka.gdynia.pl (Materiał

Czarne chmury zaczynają zbierać się nad Łodzią, albowiem ŁKS poniósł dziś siódmą z rzędu ligową porażkę – tym razem, podopieczni Kazimierza Moskala zostali rozbici przez inny zespół z dołu tabeli, Arkę Gdynia aż 4:1. Bramki dla gości zdobyli Schirtladze (dwie), Nalepa i Jankowski, natomiast honorowego gola dla gospodarzy zanotował Kujawa.

Czytaj dalej…

Kazimierz Moskal zdecydował się na cztery zmiany po porażce z Pogonią w Szczecinie – miejsca Budzyńskiego, Kalinkowskiego, Łuczaka i Bryły zajęli Piątek, Guima, Wolski i Kujawa. Trzech korekt po porażce z Rakowem dokonał trener Zieliński – Helstrup, Deja i Łoś zostali zastąpieni przez Wawszczyka, Busuladzicia oraz Budzińskiego.

Na pierwszą wartą odnotowania sytuację trzeba było poczekać niespełna kwadrans, albowiem w 13. minucie groźny strzał Daniego Ramireza zdołał wybronić Steinbors. Osiem minut później zrobiło się jednak 0:1 – uderzenie Nalepy z ostrego kąta zdołał wybronić jeszcze Malarz, ale przy dobitce Schirtladze był już bezradny.

Najgroźniejszym piłkarzem ŁKS-u był w pierwszej połowie Dani Ramirez – w 27. minucie, Hiszpan zdecydował się na uderzenie bezpośrednio z rzutu rożnego, ale świetną interwencją popisał się Steinbors. Pięć minut przed przerwą szczęścia spróbował drugi z Hiszpanów grających w barwach ŁKS-u – fantastyczne uderzenie Pirulo wylądowało jednak na poprzeczce.

Pomimo prób gospodarzy, w 43. minucie to gdynianie dołożyli drugiego gola – Jankowski widowiskowo odegrał piętą do wbiegającego w pole karne Vejinovicia, któremu piłkę spod nóg wybił jednak Bogusz. Futbolówka trafiła jednak wprost pod nogi Schirtladze, który ze stoickim spokojem pokonał Malarza kompletując dublet.

Siedem minut po przerwie, podopieczni Kazimierza Moskala nawiązali kontakt z rywalem – piłka trafiła w polu karnym pod nogi Kujawy, którego pierwsze uderzenie wybronił jeszcze Steinbors, ale przy drugim był już bezradny.

Radość z gola kontaktowego w łódzkim obozie trwała zaledwie sześć minut – lewą stroną w pole karne wpadł Wawszczyk, który wyłożył futbolówkę do znajdującego się w środku pol akrnego Nalepy, a ten uderzeniem po ziemi podwyższył prowadzenie Arki na 3:1.

W 72. minucie, gdynianie dołożyli czwartą bramkę – po szybkiej akcji, Schirtladze wprowadził w pole karne Jankowskiego, który wykorzystał sytuację sam na sam z Malarzem. W końcówce wynik próbowali zmienić jeszcze Bogusz, Kujawa i Pirulo, ale albo skutecznie interweniował Steinbors, albo piłka przelatywała obok słupka.

Kiedy następne mecze?

Stołek Kazimierza Moskala z tygodnia na tydzień staje się coraz bardziej gorący – ŁKS zanotował dziś siódmą porażkę w sezonie i nie wydaje się, by rychło miał opuścić ostatnie miejsce w tabeli. Arka, dla której było to drugie zwycięstwo w tym sezonie Ekstraklasy, za tydzień zmierzy się z Piastem, natomiast ŁKS podejmie Zagłębie Lubin.

ŁKS Łódź – Arka Gdynia 1:4 (0:2)

0:1 Schirtladze 21′
0:1 Schirtladze 43′
1:2 Kujawa 52′
1:3 Nalepa 58′
1:4 Jankowski 72′

żółte kartki:
Grzesik, Juraszek – Schirtladze, Wawszczyk, Marciniak

ŁKS: Malarz – Grzesik, Juraszek, Sobociński, Bogusz – Pirulo, Ł. Piątek, Guima (81′ Srnić), Wolski (46′ Trąbka), Ramirez (81′ Pyrdoł) – Kujawa

Arka: Steinbors – Zbozień, Maghoma, Marciniak, Wawszczyk – Vejinović, Budziński, Busuladzić, Nalepa (78′ Deja) – Jankowski, Schirtladze (87′ Wilczyński)

Komentarze