Trener Widzewa docenił wywalczony punkt we Wrocławiu

Janusz Niedzwiedz
Janusz Niedzwiedz fot. PressFocus

Widzew Łódź zremisował w sobotnim meczu czwartej kolejki PKO Ekstraklasy ze Śląskiem Wrocław. Podopieczni Janusza Niedźwiedzia mieli sytuacje strzeleckie, ale zawodziła ich skuteczność. Po zakończeniu meczu opiekun beniaminka rozgrywek przedstawił swoją opinię na temat spotkania.

  • Widzew Łódź nie wygrał w drugim spotkaniu z rzędu w lidze
  • Podopieczni Janusza Niedźwiedzia podzielili się punktami po bezbramkowym remisie z WKS-em
  • Ocenę na temat postawy swojej ekipy przedstawił opiekun łodzian

Widzew zadowolony z remisu

Widzew Łódź przed sobotnim meczem zaliczył dwie porażki i zwycięstwo. Z placu gry na tarczy beniaminek PKO ekstraklasy schodził po starciach z Pogonią Szczecin (1:2) oraz Lechia Gdańsk (2:3). Z kolei w boju z Jagiellonią Białystok łodzianie wygrali 2:0. Kolejne zwycięstwo miało mieć miejsce we Wrocławiu z miejscowym Śląskiem. Ostatecznie spotkanie zakończyło się rezultatem 0:0.

– W ostatnim czasie chwalono nasz styl, w jaki sposób gramy, ale dziś chcieliśmy dorzucić do tego punkty, bo wiemy, że one są kluczowe. Chcemy je jednak zdobywać w określony sposób, bo sposób, w jaki gramy daje nam porządek na boisku. Zdobyty punkt nas cieszy, ale mecz mógł się potoczyć w dwie strony, bo zarówno my, jak i Śląsk mieliśmy swoje sytuacje – powiedział trener Janusz Niedzwiedź cytowany przez Widzew.com.

Tymczasem już za tydzień arcyciekawie zapowiadające się starcie Widzewa z Legią. Mecz odbędzie się 12 sierpnia o 20:30. Po raz ostatni o ligowe punkty obie ekipy grały ze sobą w 2013 roku. Wówczas Wojskowi zwyciężyli 1:0 po golu Tomasza Jodłowca.

Czytaj więcej: Sensacja w Gdańsku, kontrowersje w Białymstoku – interesująca sobota z PKO Ekstraklasą

Komentarze