Rozczarowanie na koniec kolejki. Strzelecka niemoc w Mielcu

Stal Mielec - Śląsk Wrocław
Stal Mielec - Śląsk Wrocław PressFocus

Ani jednego gola nie obejrzeliśmy w poniedziałkowym spotkaniu w Mielcu. Walcząca o utrzymanie w ekstraklasie Stal podzieliła się punktami z faworyzowanym Śląskiem Wrocław.

W ostatnim spotkaniu 15. kolejki PKO Ekstraklasy Stal Mielec liczyła na wykorzystanie atutu własnego boiska i sięgniecie nawet po zwycięstwo w konfrontacji ze Śląskiem Wrocław. Goście z Dolnego Śląska w obecnym sezonie nie spisywali się najlepiej na wyjazdach i znalazło to potwierdzenie również w Mielcu.

W pierwszej połowie oglądaliśmy wyrównane spotkanie z lekkim wskazaniem na zespół Leszka Ojrzyńskiego. Brakowało jednak klarownych sytuacji do zdobycia bramki. Gdy piłkarze obu drużyn dochodzili do sytuacji strzeleckich to nie sprawiali większych problemów bramkarzom. Ostatecznie na przerwę obie drużyny schodziły przy bezbramkowym remisie.

Druga połowa rozpoczęła się od gola dla Stali Mielec. Po dośrodkowaniu z prawego skrzydła piłkę do bramki rywali uderzeniem głową skierował Maciej Jankowski. Trafienie nie zostało jednak ostatecznie uznane, bowiem po weryfikacji sędziowie dopatrzyli się wcześniejszego przewinienia na Robrcie Pichu.

W 72. minucie ponownie było bardzo groźnie pod bramką Śląska. Tym razem piłka dość przypadkowo trafiła w polu karnym do Roberta Dadoka, ale uderzył tuż nad poprzeczką. Kilka minut później na uderzenie z dystansu zdecydował się Maciej Domański i piłka nieznacznie minęła bramkę wrocławskiego zespołu.

W ostatnich minutach gospodarze musieli grać jednak w osłabieniu, bowiem drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką ukarany został Andreja Prokić. Wrocławianie nie wykorzystali jednak liczebnej przewagi i spotkanie zakończyło się podziałem punktów.

Komentarze