Śląsk Wrocław w pucharach, spadek Podbeskidzia!

Krzysztof Mączyński
Krzysztof Mączyński PressFocus

Zakończyła się ostatnia kolejka PKO BP Ekstraklasy. Przed nią nie wiedzieliśmy jeszcze, kto zajmie czwarte miejsce, gwarantujące grę w eliminacjach do europejskich pucharów, a także nie znaliśmy spadkowicza. Ostatecznie Śląsk Wrocław, dzięki remisowi ze Stalą Mielec (1:1) zapewnił sobie czwartą lokatę, a z ligą pożegnało się Podbeskidzie Bielsko-Biała, które uległo Legii Warszawa (0:1).

Wisła nie dała szans Zagłębiu

Zawodnicy z Płocka nie wygrali u siebie od ponad trzech miesięcy, ale na finiszu rozgrywek zanotowali efektowne przełamanie. W pierwszej połowie świetnie zaprezentował się Rafał Wolski, który zanotował bramkę i asystę przy trafieniu Patryka Tuszyńskiego. Po zmianie stron z dystansu trafili też Mateusz Szwoch i Alan Uryga, pieczętując wysokie zwycięstwo nad Zagłębiem.

Mączyński zapewnił Śląskowi czwarte miejsce w wielkim stylu

Śląsk Wrocław do samego końca walczył o grę w europejskich pucharach i ostatecznie wywalczył ją sobie w wielkim stylu. Już w siódmej minucie fenomenalnym uderzeniem popisał się Krzysztof Mączyński. Robert Dadok czy Aleksander Kolev zmarnowali dogodne okazje dla Stali Mielec wydawało się, że tego dnia obejdą się smakiem. W ostatnich sekundach meczu mielczanie wyprowadzili jednak zabójczą kontrę na wagę remisu, przez co definitywnie zapewnili już sobie utrzymanie. Remisowy rezultat wystarczył Śląskowi do wywalczenia czwartej lokaty.

Jagiellonia lepsza od Lechii, dramaturgia w końcówce

Już na początku spotkania bramkarz Lechii Gdańsk sfaulował Bartosza Bidę, a rzut karny na gola zamienił Jakov Puljić. Goście dominowali i przed przerwą zdobyli nawet bramkę, ale w tej sytuacji Flavio Paixao pomagał sobie ręką. Po zmianie stron niekorzystne warunki pogodowe wykorzystał Karol Fila. 22-latek huknął z dystansu, a choć strzał kierowany był w środek bramki, 17-letni Xavier Dziekoński nie zdołał jej obronić. Gospodarze odzyskali jednak prowadzenie za sprawą Tomasa Prikryla i zakończyli sezon na dziewiątym miejscu. W ostatnich sekundach Paixao po raz kolejny trafił do siatki. Ten gol miałby dla Lechii ogromne znaczenie, bo wówczas zajęliby czwarte miejsce, ale po raz kolejny arbiter nie uznał gola Portugalczyka. To musiał być niezwykle bolesny cios dla gdańszczan.

Remis w meczu o poprawę nastrojów

Ani Lech Poznań, ani Górnik Zabrze nie miały już przed sobą żadnych celów do osiągnięcia poza poprawieniem nastrojów po kiepskim sezonie. Gospodarze szybko wyszli na prowadzenie po tym, jak Dani Ramirez wykorzystał podanie Jana Sykory. Po zmianie stron wyrównał jednak Bartosz Nowak, przez co spotkanie o prestiż zakończyło się bez jednoznacznego rozstrzygnięcia dla jednej ze stron.

Wisła świetnie zaczęła, ale Piast dorównał do poziomu

Już na początku spotkania Patryk Sokołowski trafił do własnej bramki, ale Jakub Świerczok wyrównał po sześciu minutach. Pierwsza połowa należała jednak do Wisły Kraków. Wówczas do siatki trafili jeszcze Stefan Savić i Piotr Starzyński, a rzut karny Świerczoka obronił Mateusz Lis. Po zmianie stron ostro do roboty wzięli się jednak zawodnicy Piasta. Prezentowali się świetnie, ale to wystarczyło tylko na zdobycie jednej bramki autorstwa Tiago Alvesa, przez co starcie zakończyło się zwycięstwem Wisły 3:2.

Baku katem Cracovii, Warta o krok od pucharów

Warta zakończyła, bardzo dobry w swoim wykonaniu, sezon, zwycięstwem nad Cracovią. W 82. minucie po asyście Łukasza Trałki do siatki trafił Makana Baku. Poznaniacy zakończyli rozgrywki z takim samym dorobkiem punktowym, co Śląsk, ale to wrocławianie zagrają w eliminacjach do Conference League.

Raków nie dał szans Pogoni

W starciu pierwszej i trzeciej defensywy ligi padło zadziwiająco dużo bramek. W pierwszej połowie do bramki Pogoni trafił Zoran Arsenić, ale to po przerwie rozpoczęło się prawdziwe strzelanie. Na 2:0 podwyższył niezawodny Ivi Lopez, ale na to trafienie szybko odpowiedział Adam Frączczak. W końcówce jednak zwycięstwo przypieczętował Jakub Arak, a Raków może w pełni cieszyć się ze świetnego sezonu.

Legia przypieczętowała los Podbeskidzia

W bardzo otwartym spotkaniu świeżo koronowany mistrz Polski przypieczętował los Podbeskidzia. Do siatki głową trafił Rafa Lopes. To, w połączeniu z remisem Stali Mielec sprawiło, że zespół z Bielska-Białej pożegnał się z Ekstraklasą już po jednym roku.

Komentarze