Skromna wygrana Legii

Artur Jędrzejczyk
Artur Jędrzejczyk fot. Karol Cichoń / WislaKrakow.com

Od wygranej piłkarską wiosnę rozpoczęli zawodnicy Legii Warszawa, którzy w ostatnim niedzielnym spotkaniu 21. kolejki LOTTO Ekstraklasy, pokonali na wyjeździe Wisłę Płock 1:0 (0:0). Decydująca o losach spotkania okazała się 65. minuta, kiedy to gola na wagę trzech punktów zdobył Jędrzejczyk.

Czytaj dalej…

Niewiele ciekawego działo się w Płocku podczas pierwszych 45 minut – Wojskowi byli co prawda bliscy objęcia prowadzenia w 15. minucie, kiedy to po centrze Martinsa, słupek bramki gospodarzy strzałem głową ostemplował Vesović. Później z dystansu próbował jeszcze Szymański, ale nie mógł zaskoczyć tym uderzeniem bramkarza Wisły.

W pierwszych dziesięciu minutach drugiej połowy na murawie działo się więcej, niż przez całą pierwszą połowę – najpierw Dahne dwukrotnie uratował swoją drużynę po strzałach Kulenovicia i Vesovicia, a osiem minut później, uderzenie Merebashviliego przeniósł nad poprzeczkę Majecki.

Kolejne minuty przyniosły okres dominacji Legii i pierwszego gola w tym meczu – w 59. minucie Dahne popisał się jeszcze świetną interwencją po strzale Vesovicia, a cztery minuty później sytuacji sam na sam z bramkarzem nie wykorzystał Kulenović, ale już w 65. minucie, futbolówka znalazła się w siatce. Po centrze Szymańskiego z rzutu rożnego, celny strzał głową oddał Jędrzejczyk.

Kiedy następne mecze?

Dla Legii było to trzecie zwycięstwo w lidze z rzędu – legioniści wciąż tracą jednak trzy oczka do liderującej Lechii. W następnej kolejce, Wojskowi zmierzą się przed własną publicznością z Cracovią, natomiast Wisła Płock podejmie Jagiellonię.

Wisła Płock – Legia Warszawa 0:1 (0:0)

0:1 Jędrzejczyk 65′

żółte kartki:
Rasak – Martins

Płock: Dahne – Łasicki, Uryga, Dźwigała, Garcia – Rasak (69′ Zawada), Furman, Borysiuk, Łukowski (67′ Varela), Merebashvili – Ricardinho (84′ Kuświk)

Legia: Majecki – Kucharczyk (60′ Agra), Remy, Jędrzejczyk, Hlousek – Martins, Cafu – Vesović, Szymański (83′ Hamalainen), Nagy (90′ Medeiros) – Kulenović

Komentarze