Sergiu Hanca wdzięczny Cracovii za sposób rozstania

Sergiu Hanca
Sergiu Hanca fot. PressFocus

Sergiu Hanca rozwiązał z Cracovią kontrakt za porozumieniem stron i przeniósł się do rumuńskiej Universitatei Craiova. Jego ruch był podyktowany chorobą ciężarnej żony, która już jakiś czas temu opuściła Polskę i wróciła do ojczyzny.

  • Sergiu Hanca opuścił Cracovię i podpisał kontrakt z czołowym rumuńskim klubem
  • Jego decyzja była podyktowana potrzebą przebywania blisko ciężarnej żony, która zmaga się z problemami zdrowotnymi
  • 30-latek jest wdzięczny “Pasom”, że te nie utrudniały mu rozstania

“Jestem wdzięczny szczególnie profesorowi”

Sergiu Hanca był niekwestionowanym liderem Cracovii na boisku, a jego cechy przywódcze pozwoliły mu przez pewien czas przywdziewać kapitańską opaskę. Los sprawił, że Rumuna, przynajmniej przez jakiś czas, nie będziemy mogli oglądać na boiskach Ekstraklasy.

Kilka dni temu 30-latek rozwiązał kontrakt z “Pasami” i został nowym zawodnikiem rodzimej Universitatei Craiova. Miało to duży związek z problemami zdrowotnymi ciężarnej żony, która już wcześniej wróciła do Rumunii. Teraz na podobny ruch zdecydował się sam piłkarz, chcąc być bliżej swojej rodziny.

Sytuacja skrzydłowego była dobrze znana w klubie, a władze nie chciały robić mu kłopotów w przypadku odejścia. Już po przenosinach Hanca zabrał głos na temat rozstania, dziękując przy tym Cracovii.

Na początku ustaliliśmy, że ja zostanę w Polsce, a ona z dziećmi w Rumunii. Później porozmawiałem z trenerem i profesorem. Powiedzieli, że rozumieją moją sytuację i okażą mi wsparcie, nawet jeśli będzie to oznaczało, że będę musiał być blisko rodziny. Myślę, że to najlepsza decyzja dla wszystkich, bo pozostanie w Cracovii bez czystej głowy nikomu by nie pomogło.

Jestem za to Cracovii bardzo wdzięczny, szczególnie profesorowi. Przy moim transferze to on decydował. Słyszałem od ludzi różne rzeczy o nim, ale nie śledzę, co piszą polskie media, znam go jedynie z naszej prywatnej relacji i wszelkich interakcji po meczach, jakie miały miejsce w ciągu ostatnich czterech lat. Jest naprawdę dobrym człowiekiem, bardzo mi pomógł, ma bardzo dobre serce – dla mnie to najlepszy właściciel klubu, jakiego spotkałem na swojej drodze – zapewnia Hanca w rozmowie z Weszło.

Zobacz również: LKE: Lech może pomścić Legię. Złe losowanie Rakowa

Komentarze