Rewelacyjny Holender rozstrzygnął losy meczu w Zabrzu

vanamersfoort-pelle
vanamersfoort-pelle Grzegorz Wajda

Dość sporo można było obiecywać sobie po spotkaniu Górnika z Cracovią. Rzeczywistość zweryfikowała jednak przedmeczowe marzenia o dobrym widowisku. Na boisku było więcej walki niż technicznych zagrań, a w tej sytuacji lepiej odnalazła się Cracovia. Podopieczni Michała Probierza triumfowali 2:0.

Starcie Górnika z Cracovią zapowiadało się, jako jedno z najciekawszych w trzynastej kolejce PKO BP Ekstraklasy. Na stadionie w Zabrzu rywalizowały bowiem zespoły, które prezentowały się ostatnio dobrze oraz punktowały regularnie.

Pechowe zagranie ręką

Spotkanie to miało kilka faz. W pierwszych kilku minutach inicjatywę przejęła Cracovia, która była aktywna i miała przewagę w posiadaniu piłki. Nie wpłynęło to jednak to wykreowane sytuacje bramkowe. Później tempo gry nie było najwyższe, a oba zespoły czekały na ruch przeciwnika. Ten dopiero po pewnym czasie chciał wykonać Górnik. Zabrzanie próbowali przedrzeć się przez formację obronną Pasów, ale okazało się to trudnym i często niewykonalnym zadaniem.

Piłkarze Górnika i Cracovii oddali w pierwszej połowie po pięć strzałów, ale tylko jeden z nich znalazł się w siatce przeciwnika. W 41. minucie Michael Gardawski oddał strzał, ale piłka przypadkowo trafiła w rękę Giannisa Masourasa. Sędzia Bartosz Frankowski przeanalizował tę sytuację na monitorze VAR i wskazał na wapno. Odpowiedzialność na siebie wziął Pelle van Amersfoort, który uderzył pewnie w prawy dolny róg bramki. Do przerwy było 1:0 dla krakowian.

Rewelacyjny występ Holendra

W drugiej połowie nie było wątpliwości odnośnie tego, która drużyna jest lepsza i zasługuje na zwycięstwo. Cracovia prezentowała się dobrze, a jej ataki napędzał van Amersfoort. Holender w 63. minucie do gola dołożył także asystę. Pomocnik gości zagrał fenomenalne podanie do Michala Siplaka, a Słowak wiedział, co ma zrobić. Obrońca Pasów z zimną krwią wykończył sytuację i dał swojej drużynie komfort gry. Górnik starał się odrobić straty i miał kilka niezłych okazji, ale to nie wystarczyło. Podopieczni Michała Probierza zasłużenie triumfowali 2:0.

W następnej i ostatniej kolejce przed przerwą zimową, Górnik zagra w Białymstoku z Jagiellonią. Natomiast Cracovia podejmie u siebie Lechię Gdańsk.

Komentarze