Remis w Poznaniu

Filip Starzyński
Filip Starzyński fot. ASInfo

Podziałem punktów zakończyło się pierwsze spotkanie 34. kolejki w grupie mistrzowskiej LOTTO Ekstraklasy – Lech Poznań zremisował przed własną publicznością z Zagłębiem Lubin 1:1. Kolejorz objął prowadzenie po trafieniu Jóźwiaka, ale pięć minut przed końcem, golem z rzutu karnego punkt Zagłębiu zapewnił Starzyński.

Czytaj dalej…

Do trzech zmian doszło w wyjściowej jedenastce Lecha po remisie z Pogonią – miejsca Janickiego, Rogne i Gajosa zajęli Goutas, Jevtić oraz Vujadinović. Na jedną zmianę po pokonaniu Jagiellonii zdecydował się trener van Dael – zamiast Tosika mogliśmy oglądać Kopacza.

Pierwszą sytuację w 14. minucie gry wykreowali sobie goście – po dośrodkowaniu Balicia z lewej flanki, futbolówka trafiła pod nogi zamykającego akcję Pawłowskiego, którego uderzenie przefrunęło jednak nad poprzeczką. Gospodarze odpowiedzieli dziesięć minut później, kiedy to po centrze Jevticia, bliski zdobycia samobójczej bramki był Balić.

Sporo działo się również w ostatnim kwadransie pierwszej odsłony – w 31. minucie, po dośrodkowaniu Guldana, w podbramkowym zamieszaniu szczęśliwie wybronili się piłkarze Kolejorza, a pięć minut później, po świetnym dograniu Klupsia, z niewielkiej odległości spudłował Marchwiński.

Druga połowa doskonale rozpoczęła się dla poznaniaków, którzy zaledwie dwie minuty po przerwie otworzyli wynik boiskowej rywalizacji – dryblujący Tiba stracił futbolówkę przed polem karnym Zagłębia, ta padła jednak łupem Jóźwiaka, który po sprytnym obrocie, ulokował piłkę w siatce.

W 63. minucie Jóźwiak sfaulowany został przez Balicia, za co pan Piotr Lasyk podyktował w pierwszej kolejności rzut karny – po chwili nastąpiła jednak zmiana decyzji i arbiter zdecydował się na rzut wolny tuż sprzed linii pola karnego, ale uderzenie Jevticia zostało zablokowane przez gości.

Dziesięć minut później gorąco zrobiło się pod bramką Lecha, gdzie po dośrodkowaniu z prawego skrzydła, w bramkę nie zdołał trafić Starzyński. W 77. minucie bliscy szczęścia byli za to gospodarze, albowiem strzałem głową, poprzeczkę bramki lubinian ostemplował Goutas.

Pięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry, Miedziowi zdołali doprowadzić do wyrównania – Pawłowski po starciu z obrońcą upadł w polu karnym, ale początkowo sędzia zdecydował się wlepić piłkarzowi Zagłębia żółtą kartkę za próbę wymuszenia jedenastki. Jednakże po konsultacji z VAR-em, pan Lasyk przyznał się do błędu i podyktował karnego, którego na gola zamienił Starzyński.

Kiedy następne mecze?

W doliczonym czasie gry dogodnej sytuacji nie wykorzystał jeszcze Mares i spotkanie w Poznaniu zakończyło się podziałem punktów. W następnej kolejce, Lech podejmie Cracovię, natomiast lubinianie zagrają w Gdańsku z Lechią.

Lech Poznań – Zagłębie Lubin 1:1 (0:0)

1:0 Jóźwiak 47′
1:1 Starzyński (k.) 86′

żółte kartki:
Slisz, Balić

Lech: Burić – Gumny, Goutas, Vujadinović, Kostevych – Klupś, Trałka, Tiba, Jóźwiak (90+1′ Kołodziej) – Marchwiński (87′ Gajos), Jevtić (76′ Tomasik)

Zagłębie: Forenc – Kopacz, Oko, Guldan, Balić – Slisz, Starzyński, Jagiełło, Pawłowski (90+4′ Pakulski), Bohar (78′ Czerwiński) – Tuszyński (89′ Mares)

Komentarze