Jorge Felix
Jorge Felix fot. LksLodz.pl

Remis w Gliwicach, wygrana Lechii

W ostatnich meczach sezonu 2019/2020 w grupie mistrzowskiej Piast Gliwice zremisował przed własną publicznością z Cracovią 1:1. Gliwiczanie pozostali na trzecim stopniu podium. We Wrocławiu Śląsk przegrał z Lechią Gdańsk 1:2.

Czytaj dalej…

Piast Gliwice – Cracovia Kraków

Mecz w Gliwicach był szczególnie ważny, ponieważ Piast zachowywał szansę na wywalczenie tytułu wicemistrza Polski. Aby zrealizować ten cel oprócz wygranej z Cracovią, potrzebowali porażki Lecha z Jagiellonią.

Po pół godziny gry Cracovia zdobyła gola na 1:0. ,,Pasy’’ przechwyciły futbolówkę i rozpoczęły kontratak. Na pole karne świetnie zagrał Râpă, a tam świetnie zachował się Wdowiak. Skrzydłowy gospodarzy z nie pomylił się bliskiej odległości i zdobył gola.

Piast w tym meczu był stroną dominującą, co potwierdził dopiero w 74. minucie po stałym fragmencie gry. Z rzutu rożnego świetnie dośrodkował Badia, a do piłki doszedł Jodłowiec. Pomocnik gliwiczan świetnie uderzył i pokonał bramkarza. Kibice nie oglądali już więcej goli w tym spotkaniu i Piast zremisował 1:1. Wobec innych wyników, gliwiczanie pozostali na trzeciej pozycji w tabeli.

Śląsk Wrocław-Lechia Gdańsk

Rezultaty w ostatnich kolejkach spowodowały, że mecz Śląska i Lechii nie miał większej wagi niż trzy punkty, które były do zdobycia. Wrocławianie chcieli jednak zakończyć sezon wygraną przed własną publicznością. Natomiast gdańszczanie mieli przed sobą jeszcze finał Pucharu Polski z Cracovią.

Piłkarze Lechii lepiej rozpoczęli niedzielne spotkanie, mieli większe posiadanie piłki, a w 17. minucie objęli prowadzenie. Ładną akcję przeprowadził Lipski, który minął rywali i efektownie piętą zagrał do wbiegającego w pole karne Haydary. Afgańczyk pewnie wykończył uderzając nie do obrony.

Gospodarze zareagowali najlepiej, jak mogli, ponieważ dwie minuty później doprowadzili do remisu. Po zagraniu Łyszczarza futbolówkę otrzymał Mączyński, który pokonał pewnie bramkarza.

W drugiej połowie nie działo się zbyt wiele, a jedynym gole okazało się samobójcze trafienie obrońcy Śląska. Do własnej siatki trafił Tamas i to Lechia mogła cieszyć się z trzech punktów.

Komentarze