Remis w Bielsku-Białej, gospodarze o krok od spadku

Mateusz Szwoch
Mateusz Szwoch PressFocus

Podbeskidzie Bielsko-Biała zremisowało u siebie z Wisłą Płock (1:1). Ten rezultat oznacza, że gospodarze znajdują się o krok od spadku z PKO BP Ekstraklasy.

Fatalny, acz zasłużony rezultat dla Podbeskidzia

Gracze z Bielska-Białej nie mieli wyboru. By marzyć o utrzymaniu w PKO BP Ekstraklasie, musieli pokonać u siebie Wisłę Płock. I zaczęli naprawdę fenomenalnie. W piątej minucie zawodnicy gości zaprezentowali prawdziwy festiwal błędów. Ostatecznie Petar Mamić posłał podanie do Jakuba Hory, a ten oddał strzał życia. Piłka z impetem wpadła w okienko bramki Krzysztofa Kamińskiego, dzięki czemu czeski pomocnik mógł cieszyć się z pierwszego trafienia w tym sezonie. Wszystko wskazywało zatem na to, że podopieczni trenera Kasperczyka odrobili zadanie domowe.

Niestety dla nich, jeszcze przed upływem połowy godziny sami zgotowali sobie kłopoty. Dawid Kocyła wbiegł w boczną strefę pola karnego, a tam w spóźniony sposób zaatakował go Dmytro Baszlaj. Ukrainiec faulował, w wyniki czego arbiter musiał podyktować jedenastkę. Podszedł do niej Mateusz Szwoch i choć Polak nie uderzył precyzyjnie, to futbolówka zatrzepotała w siatce.

Po zmianie stron obie drużyny szukały drogi do bramki, ale brakowało im precyzji w ostatniej tercji boiska. Więcej goli nie padło tego popołudnia na stadionie w Bielsku-Białej. Ten rezultat oznacza, że jeżeli Stal Mielec zdobędzie punkty w starciu z koronowanym już mistrzem Polski, Podbeskidzie pożegna się z Ekstraklasą.

Komentarze