Raków wyszarpał zwycięstwo w końcówce bezbarwnego meczu

Ivi Lopez
Ivi Lopez PressFocus

Stal Mielec w końcówce pokonała Raków Częstochowa (1:0) po wykonanym przez Iviego Lopeza rzucie karnym. Oznacza to, że zdobywcy Pucharu Polski przeskoczyli w tabeli Pogoń Szczecin.

Stal Mielec – Raków Częstochowa: okazje Flisa i dominacja gości

Na początku spotkania nie widać było na boisku różnicy w tabeli pomiędzy dwoma zespołami. Już w 6. minucie Stal Mielec miała dobrą okazję do objęcia prowadzenia. Petteri Forsell w swoim stylu daleko wyrzucił z autu. Piłka trafiła ostatecznie do Marcina Flisa, a obrońca huknął, ale trafił prosto w bramkarza Rakowa Częstochowa. Goście odpowiedzieli po kilkudziesięciu sekundach. Patryk Kun dograł do Jakuba Araka, ale jego strzał świetnie zablokował Krystian Getinger. Później w dogodnej sytuacji po wyrzucie z autu pomylił się jeszcze Wiktor Długosz, ale żadna z drużyn nie trafiła do siatki.

Po zmianie stron Dominik Holec popisał się jeszcze jedną interwencją przy silnym strzale Flisa. Później Petr Schwarz trafił w słupek, a na kwadrans przed końcem dobrym uderzeniem popisał się Ivi Lopez. Było to spuentowanie dobrego, w wykonaniu Rakowa, fragmentu spotkania. Wydawało się, że zakończy się ono bezbramkowym remisem, gdy w końcówce fatalnym błędem popisał się Grzegorz Tomasiewicz. Obrońca sfaulował w polu karnym Kamila Piątkowskiego. Wprowadzony z ławki Ivi Lopez nie miał problemu z wykonaniem tego stałego fragmentu gry. Ten rezultat oznacza, że Raków wyprzedzi w tabeli Pogoń Szczecin. Stal, zaś, nadal ma zaledwie trzy punkty przewagi nad ostatnim Podbeskidziem.

Komentarze