Raków wciąż bez gola w tym roku, przełamanie Lechii

Jarosław Kubicki
Jarosław Kubicki PressFocus

Raków Częstochowa przegrał trzeci kolejny mecz ligowy po przerwie zimowej. Tym razem trzy punkty z ich terenu wywiozła Lechia po trafieniu Jarosława Kubickiego.

Powiedzenie, że szybki gol ustawił mecz jest już nieco wyświechtane, ale to właśnie miało miejsce w spotkaniu zamykającym sobotę z 17. kolejką PKO BP Ekstraklasy. Już w drugiej minucie Kenny Saief ruszył lewą stroną i uderzył. Jego strzał dość niefortunnie obronił Dominik Holec, a piłka spadła pod nogi Jarosława Kubickiego, który wyprowadził gości na prowadzenie. Raków starał się odpowiedzieć, ale nie był w stanie sforsować dobrze dysponowanej defensywy gdańszczan. Najbliżej trafienia wyrównującego był Ivi Lopez, ale Dusan Kuciak popisał się udaną interwencją.

Po zmianie stron niedawny lider Ekstraklasy częściej utrzymywał się przy piłce, ale gospodarzom nadal brakowało konkretów i nieco pewności siebie. Pochwalić należy na pewno Vladislavsa Gutkovskisa. W 66. minucie zmusił do błędu Rafała Pietrzaka i odebrał mu piłkę. Łotysz ruszył w długi i udany rajd, który zwieńczył podaniem do Davida Tijanicia, ale jego strzał zablokował Kristers Tobers. W końcówce Fran Tudor zmarnował jeszcze jedną dogodną okazję, ale Raków po raz kolejny nie zdołał zdobyć bramki na ligowych boiskach.

To trzecia kolejna porażka częstochowian. Nie wykorzystali oni potknięcia Pogoni Szczecin i tracą do niej aż siedem punktów. Rezultat tego spotkania da za to trochę oddechu Lechii. Po porażce z Jagiellonią i remisie z Wartą, zwycięstwo przeciwko jednej z najlepszych zespołów w stawce powinno uspokoić, zarówno zawodników, jak i rozsierdzonych ostatnio kibiców.

Komentarze