Raków – Suduva: zadecydowały rzuty karne

Raków - Suduva
Raków - Suduva PressFocus

Raków Częstochowa przebrnął przez drugą rundę eliminacyjną do Ligi Konferencji Europy. Zespół Marka Papszuna po rzutach karnych pokonał litewską Suduvę Mariampol. W regulaminowym czasie gry mecz zakończył się bezbramkowym remisem.

Zespół Rakowa Częstochowa do swojego debiutanckiego dwumeczu w europejskich pucharach przystępował w roli faworyta. W pierwszym wyjazdowym meczu podopiecznym Marka Papszuna nie udało się odnieść zwycięstwa, ale w Częstochowie panowało przekonanie, że drużyna Rakowa pokaże swoją wyższość nad rywalem w rewanżu. Ten rozgrywany był w Bielsku-Białej.

Od początku meczu inicjatywa należała do zdobywców Pucharu Polski, ale niewiele z tego wynikało. Cofnięty zespół FK Suduva skutecznie bronił dostępu do własnej bramki, nie pozwalając Rakowowi na stworzenie zbyt wielu groźnych okazji. Najgoręcej pod bramką gości było kilka minut przed przerwą, gdy w pole karne rywali wpadł Dominik Kun i celnie uderzył bramkę. Na posterunku był jednak bramkarz litewskiego zespołu.

Druga połowa rozpoczęła się od świetnej okazji dla gości. Po świetnym zagraniu Habrana z prawej strony pola karnego, z lewej jego strony uderzał N’Kololo, ale w bramce Rakowa doskonale spisał się Kovacević. Była to praktycznie jedyna godna odnotowania sytuacja w drugiej połowie, która również nie przyniosła rozstrzygnięcia.

W dogrywce Raków był bliski rozstrzygnięcia rywalizacji na swoją korzyść. W ostatniej jej minucie bliski zdobycia zwycięskiego gola na wagę awansu był Ivi Lopez, ale piłka po jego uderzeniu z rzutu wolnego trafiła w słupek. Ostatecznie o losach dwumeczu musiały zadecydować rzuty karne. W konkursie jedenastek skuteczniejsi była częstochowianie i to oni zagrają w trzeciej rundzie.

W kolejnej rundzie Raków czeka bardzo trudne zadanie, bowiem jego rywalem będzie Rubin Kazań.

Komentarze