Raków nie znalazł drogi do siatki. Bez bramek w meczu z Górnikiem

Ivi Lopez
Ivi Lopez PressFocus

W spotkaniu 22. kolejki PKO BP Ekstraklasy Raków Częstochowa bezbramkowo zremisował u siebie z Górnikiem Zabrze. Gospodarze dominowali, ale nie zdołali sięgnąć po trzy punkty.

Raków – Górnik: niewykorzystana okazja gospodarzy

Już w pierwszej połowie Raków Częstochowa zdominował swoich rywali. Przed przerwą bardzo aktywny był Fran Tudor, a świetną okazję miał Patryk Kun, ale jego strzał ofiarnie wybronił Aleksander Paluszek.

Po zmianie stron dominacja gospodarzy trwała nadal, ale bramka broniona przez Martina Chudego była jak zaczarowana. W ostatnim kwadransie Raków przeprowadził prawdziwy szturm na wrogie pole karne. Najpierw golkiper Górnika wybronił groźną okazję Iviego Lopeza, na co odpowiedział niezłym strzałem głową Bartosz Nowak. Następnie swoje strzały oddali Patryk Kun i wprowadzony z ławki Jakub Arak. Ten sam zawodnik tuż przed końcem regulaminowego czasu gry zmarnował najlepszą okazję, mijając się z piłką, będąc kilka metrów przed pustą bramką.

Tak rażąca nieskuteczność kosztowała gospodarzy zasłużone trzy punkty. Górnik Zabrze skoncentrował się na grze w obronie, ale w uzyskaniu przez nich remisu kluczowe było szczęście. Bez niego Lopez czy Arak skierowaliby jedno z podań do siatki. To spotkanie trudno określić inaczej niż jako utracone dwa oczka podopiecznych trenera Papszuna. W tym momencie tracą oni do lidera aż osiem punktów, a ponadto Legia Warszawa dopiero w niedzielę rozegra swoje spotkanie na wyjeździe z Zagłębiem Lubin.

Komentarze