Sobolewski: to najczarniejszy rok, jeśli chodzi o historię Wisły Kraków

Radosław Sobolewski
Radosław Sobolewski fot. PressFocus

Wisła Kraków przygotowuje się do ostatniego meczu przed zimową przerwą. W niedzielę zmierzy się na wyjeździe z Sandecją Nowy Sącz. Na konferencji prasowej Radosław Sobolewski skupił się przede wszystkim na tym, co stanie się z drużyną w najbliższych miesiącach.

  • Wisła Kraków zagra w niedzielę z Sandecją Nowy Sącz
  • W tabeli pierwszej ligi “Biała Gwiazda” plasuje się dopiero na jedenastej pozycji
  • Radosław Sobolewski przyznaje, że to najczarniejszy rok w klubowej historii

Zimą z Wisły odejdą zawodnicy

Ubiegły sezon zakończył się dla Wisły Kraków spadkiem z Ekstraklasy. Po udanym początku obecnej kampanii i nadziejach na szybki powrót do elity, zespół wpadł w ogromny dołek, który poskutkował zwolnieniem Jerzego Brzęczka. Nowym szkoleniowcem został Radosław Sobolewski, który niespecjalnie wpłynął na poprawę wyników. “Biała Gwiazda” zajmuje dopiero jedenastą pozycję w tabeli, a do miejsca barażowego traci cztery punkty.

Trzeba powiedzieć sobie szczerze, że jest to najczarniejszy rok odkąd ja pamiętam i to nie tylko jako piłkarz i trener Wisły Kraków, ale i wcześniej śledząc lata, jeśli chodzi o historię Wisły Kraków. I może tak tylko krótko powiem – dzięki Bogu, że ten rok się kończy i następny będzie korzystniejszy, następny będzie bardziej optymistyczny, niż ten – mówi Sobolewski na konferencji prasowej przed meczem z Sandecją Nowy Sącz.

W niedzielę Wisła Kraków zagra ostatnie ligowe spotkanie przed zimową przerwą. Sobolewski przyznał, że istnieje już lista zawodników, którzy w najbliższym czasie pożegnają się z drużyną.

Dużo rzeczy toczy się obok tych spraw sportowych, pewne rzeczy są ustalane, mamy pewne rzeczy przygotowane, ale to nie jest jeszcze pora i czas, aby przed meczem opowiadać o pewnych kwestiach, ale tak jak powiedziałem – na pewno dużo rzeczy chcielibyśmy zrobić, parę rzeczy zmienić. To tak najbardziej ogólnie mogę na tę chwilę powiedzieć, ale to nie jest tak, że tylko skupiam się na tych sprawach “tu i teraz”, ale też staram się dbać o to, aby inne kwestie ruszyć do przodu.

– Już jest pewna lista zawodników, którzy ewentualnie mieliby przyjść, ale jest również lista zawodników, z których ewentualnie będziemy rezygnować. To już jest i można powiedzieć, że nadałem bieg tym wydarzeniom – zdradził.

Zobacz również: Zagłębie Lubin nie zaskoczyło. Stokowiec traci pracę

Komentarze