Puchar Polski: Lechia za burtą, Lech gra dalej

Piłkarze Lecha Poznań
Piłkarze Lecha Poznań fot. PressFocus

Cztery mecze Fortuna Pucharu Polski zostały zaplanowane na wtorek (26 października). Ostatecznie awans do 1/8 finału rozgrywek wywalczyły: Arka Gdynia, Lech Poznań i Raków Częstochowa. Sensacja miała natomiast miejsce w Nowym Dworze, gdzie miejscowy Świt niespodziewanie wyeliminował z rozgrywek Lechię Gdańsk.

Arka wykonała plan rzutem na taśmę

Arka Gdynia do rywalizacji z Lechią Zielona Góra podchodziła w roli faworyta. Podopieczni Ryszarda Tarasiewicza przystępowali do potyczki, chcąc odnieś drugie z rzędu zwycięstwo. Sztuka ta udała się przedstawicielowi Fortuna 1 Ligi. Tuż przed ostatnim gwizdkiem sędziego bramkę na wagę awansu Arki do kolejnej fazy rozgrywek zdobył Jerzy Tomal. Arkowcy wygrali tym samym 1:0.

Lech rozstrzygnął losy awansu w pietwszej odsłonie

Lech Poznań jest aktualnie liderem PKO Ekstraklasy. Nie mogło zatem dziwić, że zdaniem ekspertów ekipa Macieja Skorża byłą zdecydowanie faworytem do awansu w rywalizacji z Unią Skierniewice. Losy spotkania zostały rozstrzygnięte w pierwszych trzech kwadransach rywalizacji, gdy lechici zdobyli dwie bramki. Wynik meczu został otwarty w dziewiątej minucie, gdy Dani Ramirez wpisał się na listę strzelców. Rezultat spotkania został natomiast ustalony po samobójczym trafieniu Bartosz Broniarka.

Lechia skompromitowała się w Nowym Dworze

Jedyna niespodzianka z wszystkich wtorkowych bojów w ramach 1/16 finału Fortuna Pucharu Polski miała natomiast miejsce w Nowym Dworze. Lechia Gdańsk uległa w roli gościa miejscowemu Świtowi. Niemniej początek rywalizacji nie wskazywał na to, aby team Tomasza Kaczmarka mógł mieć problemy. Już w ósmej minucie Biało-zielonych na prowadzenie wyprowadził Ilkay Durmus, więc wszystko przebiegało zgodnie z planem Lechii. Tymczasem tuż po zmianie stron do wyrównania doprowadził Arkadiusz Gajewski. Z kolei w 63. minucie samobójczego gola strzelił Bartosz Kopacz. Do końca zawodów team z Gdańska nie był już w stanie odrobić straty i pożegnał się z rozgrywkami.

Raków awansował do ćwierćfinału

Nie brakowało emocji w starciu w Kaliszu, gdzie KKS mierzył się obrońcą trofeum. Raków Częstochowa długo miał kłopoty z ekipą z eWinner 2 Ligi. Ostatecznie podopieczni Marka Papszuna na przerwę udali się jednak z dwubramkową zaliczką. Pierwszego gola strzelił Valerian Gvilia. Bramkę na 2:0 zdobył natomiast Mateusz Wdowiak. Gospodarzy stać był z kolei tylko na honorowego gola, którego autorem był Bartosz Walencik. Nie było zatem niespodzianki w ostatnim wtorkowym boju Fortuna Puchar Polski.

Wyniki wtorkowych meczów 1/16 finału Fortuna Pucharu Polski

Komentarze