Lech Poznań - Rangers FC
Lech Poznań - Rangers FC PressFocus

Porażka na pożegnanie z Europą

Piątek porażki w fazie grupowej Ligi Europy doznał w czwartkowy wieczór Lech Poznań. Kolejorz na własnym stadionie przegrał 0:2 z Rangers FC, w efekcie czego zakończył rywalizację w grupie D na ostatnim miejscu.

Dla podopiecznych Dariusza Żurawia był to mecz o przysłowiową pietruszkę, bowiem szanse na wyjście z grupy stracili już wcześniej. Z kolei dla Rangersów był to meczu o pierwsze miejsce w grupie, o które w korespondencyjnych pojedynkach rywalizowali z Benfiką Lizbona.

Czwartkowe spotkanie rozpoczęło się od niecelnego uderzenia Zungu, na które znacznie groźniejszym strzałem odpowiedział Pedro Tiba. Bramkarz szkockiego zespołu nie dał się jednak zaskoczyć. Kolejorz mógł wyjść na prowadzenie również w 15. minucie, ale po dośrodkowaniu z prawego skrzydła nad bramką główkował Lubomir Satka.

W kolejnych minutach goście ze Szkocji starali się grać pressingiem i sprawiali tym spore problemy wicemistrzom Polski. Próby ataków Rangersów przyniosły efekt w 31. minucie, kiedy wyszli na prowadzenie wykorzystując błąd Jakuba Kamińskiego. Piłkę z prawej strony pola karnego otrzymał Cerdric Itten i potężnym uderzeniem pod poprzeczkę trafił do siatki. W końcówce pierwszej połowy goście mogli zdobyć drugiego gola, ale Hagi po indywidualnej akcji uderzył obok słupka.

Mecz pod kontrolą gości

W drugiej połowie Rangersi kontrolowali wydarzenia na boisku. Lech mocniej ich bramce zagroził jedynie po celnym strzale Tymoteusza Puchacza z rzutu wolnego, z którym poradził sobie McLaughlin. Tymczasem w 72. minucie padła druga bramka dla gości. Po dośrodkowaniu Borna Barisicia z rzutu wolnego, pojedynek z obrońcą wygrał Goldson, ale piłka po jego strzale odbiła się od poprzeczki. Dopadł do niej jeszcze Hagi i z najbliższej odległości skierował do siatki.

Rumuński zawodnik kilka minut później starał się zdobyć drugiego gola, ale po jego mocnym strzale zza pola karnego bardzo dobrze interweniował Bednarek. Ostatecznie wynik 0:2 utrzymał się do ostatniego gwizdka sędziego i Lech Poznań musiał pogodzić się z piątą porażką w rozgrywkach. W tabeli grupy zajął ostatnie miejsce.

Komentarze