Świetny początek Pogoni Szczecin w europejskich pucharach

Pogoń Szczecin - KR Reykjavik
Pogoń Szczecin - KR Reykjavik PressFocus

Pogoń Szczecin nie pozostawiła żadnych złudzeń KR Reykjavik w pierwszym meczu eliminacji do Ligi Konferencji Europy. Portowcy pewnie pokonali gości z Islandii 4:1. To dobra zaliczka przed rewanżem.

  • Pogoń pewnie wygrywa z Reykjavikiem
  • Portowcy pokonali Islandczyków 4:1
  • Bramki dla gospodarzy zdobywali Drygas, Zahović i Bartkowski

Spora zaliczka Pogoni przed rewanżem

Pogoń Szczecin zdominowała to spotkanie już od pierwszych minut nie pozostawiając żadnych złudzeń, która drużyna jest lepsza i kto będzie dominować w tym spotkaniu. Już w 7. minucie gospodarze objęli prowadzenie. Dobre podanie Kowalczyka w polu karnym wykorzystał Drygas. Kolejne minuty przyniosły dalszy napór Portowców. Dziesięć minut później było już 2:0. Znów w roli głównej wystąpił Kowalczyk. Jego strzał obronił jednak bramkarz gości, ale wobec dobitki Zahovicia był już bezradny.

Po zdobyciu drugiej bramki nastąpił mały przestój w grze Pogoni Szczecin. Przy piłce nieco częściej próbowali się utrzymać piłkarze Reykjaviku, ale nic z tego wyniknęło. Po chwili do głosu ponownie doszli piłkarze Pogoni, którzy znów zdominowali swojego przeciwnika. Portowcy swoją przewagę udokumentowali trzecim golem. Tym razem na listę strzelców wpisał się Bartkowski. Gospodarze przy dość wysokim prowadzeniu mogli zejść do szatni na przerwę.

Druga połowa rozpoczęła się podobnie do pierwszej. Znów piłkarze Pogoni osiągnęli sporą przewagę i w 56. minucie zrobiło się 4:0. Do siatki ponownie trafił Drygas, który wykorzystał dokładne dośrodkowanie z rzutu rożnego i pewnym strzałem głową umieścił piłkę w siatce.

Czwarta bramka nieco wyhamowała napór gospodarzy, którzy nieco spuścili z tonu oddając pole gry rywalom. Reykjavik w końcu miał okazję zagrozić bramce Stipicy, a zespół z Ekstraklasy zaliczył najgorszy fragment tego spotkania. Taki obrót spraw niestety przyniósł gola dla gości z Islandii. W 71. minucie Larusson wykorzystał zamieszanie w polu karnym Pogoni zdobywając honorowego gola dla swojej drużyny.

Końcówka spotkania przyniosła jeszcze kolejne ataki gospodarzy, ale Pogoń nie potrafiła po raz piąty pokonać bramkarza gości. Bardzo dobry występ Portowców przyćmiło kilkanaście słabszych minut w drugiej połowie. Polski zespół ze sporą zaliczką uda się na mecz rewanżowy na Islandię, choć wynik mógł być jeszcze lepszy. Pogoń – Reykjavik 4:1.

Komentarze