Pogoń potwierdziła lepszą dyspozycję. Kryzys zażegnany

Michał Kucharczyk
Michał Kucharczyk Pressfocus

Pogoń Szczecin i Lechia Gdańsk rozpoczęły drugą rywalizację 22. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Trzeba przyznać, że momentami mieliśmy wrażenie, że ten mecz zakończy się bezbramkowym remisem. Tymczasem Portowcy objęli prowadzenie w drugiej połowie i utrzymali korzystny rezultat do końca. Jest to już drugie zwycięstwo z rzędu podopiecznych Runjaica 1:0 (0:0), z kolei gorsza dyspozycja sprzed kilku tygodni powoli odchodzi w niepamięć.

Lechia nie była w stanie nawiązać walki

Pierwsza połowa upłynęła pod dyktando Portowców. Co prawda, spotkanie rozkręcało się powoli, ale w 23. minucie Pogoń była bardzo blisko objęcia prowadzenia. Lechia zepchnięta do głębokiej defensywy, walczyła o przetrwanie. Tymczasem Adrian Benedyczak prawie wpisał się na listę strzelców po kapitalnym uderzeniu zza szesnastki. Piłka przeleciała parę centymetrów nad poprzeczką i trzeba przyznać, że od tej pory bramka gości momentami była bombardowana. Pomimo wielu dogodnych sytuacji rezultat nie ulegał zmianie. Ekipa ze Szczecina miała sporą przewagę, jednak nie potrafiła w żaden sposób tego wykorzystać.

Kucharczyk wziął los Pogoni na własne barki

Druga połowa była już bardziej wyrównana. Kolejne minuty mijały, a na tablicy wyników nadal utrzymywał się bezbramkowy remis. Niespodziewanie temperaturę w meczu podgrzał gol Michała Kucharczyka. Doświadczony pomocnik bez chwili zawahania huknął nie do obrony tuż obok prawego słupka w 69. minucie. Dzięki zdobytej bramce, Portowcy nabrali wiatru w żagle. Lechia do ostatnich minut w każdym aspekcie była gorsza, przez co zasłużenie wróci do Gdańska na tarczy. Natomiast Piast zażegnał kryzys, przez który znacząco oddalił się od liderującej Legii. W piątek zespół ze Szczecina dał jasny sygnał, że nie rezygnuje jeszcze z walki o mistrzostwo.

Komentarze