Pogoń – Osijek: misja wciąż z realnym powodzeniem

Pogoń Szczecin - NK Osijek
Pogoń Szczecin - NK Osijek fot. PressFocus

Pogoń Szczecin zremisowała 0:0 w pierwszym meczu przeciwko NK Osijek w ramach II rundy eliminacji do Ligi Konferencji. Portowcy w przyszłym tygodniu zmierzą się z wicemistrzem Chorwacji na Stadion Gradski vrt.

Pogoń Szczecin w pucharach po latach przerwy

Pogoń Szczecin z polskich drużyn miała najtrudniejsze zadanie w tym tygodniu w europejskich pucharach. Na drodze ekipy Kosty Runjaicia stanęli podopieczni Nenada Bjelicy, którzy w ostatniej kampanii ligi chorwackiej musieli uznać w tabeli wyższość tylko Dinama Zagrzeb. Mimo wszystko Portowcy wierzyli, że uda im się zrobić krok w kierunku awansu do kolejnej fazy rozgrywek.

Mecz na stadionie przy ulicy Twardowskiego odbył się z udziałem widzów na trybunach, którzy zjawili się w liczbie dziewięciu tysięcy. Kibice od pierwszych fragmentów rywalizacji żywiołowo dopingowali swoich pupili. Pogoń była w pierwszych trzech kwadransach gry zespołem nieco aktywniejszym, ale klarownej sytuacji do strzelenia gola nie zdołała sobie wypracować.

Nie taki rywal straszny, jak go malowali

Solidny występ zaliczył natomiast Kacper Kozłowski, który mimo zaledwie 17 lat, nie czuł żadnej tremy na boisku. Chociaż występ przeciwko Osijek był dla reprezentanta Polski debiutem w europejskich pucharach, to ten wyróżniał się odważną grą, popisując się prostopadłymi podaniami do swoich partnerów zespołu. Próbował nawet w jednej z akcji założyć siatkę rywalowi.

W drugiej połowie scenariusz gry nie uległ zmianie. Wciąż zespołem mającym przewagę, szukająym gola byli gospodarze. Tymczasem ekipa z Chorwacji czekała na błąd polskiej ekipy. Osijek mogło otworzyć wynik rywalizacji w 70. minucie. Ostatecznie jednak po chwilowym zawahaniu szczecinianie szybko wrócili na właściwe tory i zażegnali niebezpieczeństwo pod własną bramką.

W końcówce szczęście dopisało szczecinianom. Błąd Kamila Drygasa naprawił Benedikt Zech i ostatecznie spotkanie w Szczecinie zakończyło się wynikiem 0:0, z którego z pewnością bardziej cieszyć się mogą goście. Niemniej Pogoń pokazała, że stać ją na korzystny wynik w starciu z drugą ekipą poprzedniej kampanii w lidze chorwackiej. Emocji zatem nie powinno zabraknąć w rewanżu.

Komentarze