Sensacja w Gdańsku, kontrowersje w Białymstoku – interesująca sobota z PKO Ekstraklasą

Lechia Gdańsk - Korona Kielce
Lechia Gdańsk - Korona Kielce PressFocus

Kibice PKO Ekstraklasy z pewnością nie mogli narzekać na emocje w sobotnich spotkaniach PKO Ekstraklasy. W pierwszym pojedynku Korona Kielce dość sensacyjnie pokonała w Gdańsku Lechię 1:0. W drugim spotkaniu Radomiak odniósł pierwsze zwycięstwo pokonując Jagiellonię, którą kończyła mecz w “dziewiątkę”, a w ostatnim spotkaniu Śląsk bezbramkowo zremisował z Widzewem Łódź.

  • Śląsk i Widzew podzielili się punktami po zaciętym pojedynku
  • Korona sensacyjnie triumfuje w Gdańsku po samobójczym trafieniu Nalepy
  • Osłabiona Jagiellonia nie dała rady Radomiakowi

Działo się w sobotnich meczach 4. kolejki PKO Ekstraklasy

Lechia była faworytem spotkania z Koroną, ale to zespół z Kielc świetnie rozpoczął sobotni pojedynek. Ataki gości przyniosły efekt już w 22. minucie. Duże zamieszanie w polu karnym gdańszczan wykorzystał Frączczak. Po jego strzale piłka odbiła się jeszcze od Nalepy i wpadła do siatki. Ostatecznie trafienie zostało uznane za bramkę samobójczą. Lechia wyglądała w tym spotkaniu bardzo słabo. Grała ospale i nie potrafiła stworzyć wiele sytuacji bramkowych. Obraz gry nie uległ zmianie w drugiej części. Korona umiejętnie się broniła i zdołała wywalczyć trzy punkty na trudnym terenie.

Jagiellonia miała znakomitą okazję do zgarnięcia trzech punktów s tarciu ze słabo spisującym się Radomiakiem. Zespół z Białegostoku udanie rozpoczął sobotnie spotkania wychodząc na prowadzenie już w 14. minucie. Początkowo arbiter odgwizdał spalonego w tej sytuacji, jednak po długiej analizie VAR, bramka została uznana. Punkt zwrotny w tym pojedynku to 43. minuta i druga żółta, a w konsekwencji kartka dla Skrzypczaka, który osłabił gospodarzy. Po zmianie stron mocno przycisnął Radomiak, który do wyrównania doprowadził w 63. minucie. Do siatki z rzutu karnego trafił Nascimento, jednak i w tym przypadku sytuacja również podlegała długiej analizie VAR-u. W drugiej połowie w zespole Jagiellonii na placu gry pojawił się Trubecha, który na boisku spędził tylko kilkanaście minut, podczas których obejrzał dwie żółte kartki. Jagiellonia mecz kończyła w “dziewiątkę, co w doliczonym czasie gry wykorzystał Radomiak zdobywając zwycięskiego gola.

Pojedynek Śląska Wrocław z Widzewem Łódź, choć zakończył się bezbramkowym remisem, stał na bardzo wysokim poziomie. Obie drużyny wykreowały mnóstwo sytuacji, a za brak goli można winić tylko brak skuteczności. Znakomitej okazji nie wykorzystał też Pawłowski marnując rzut karny dla Widzewa. Śląsk zdobył optyczną przewagę po zmianie stron, ale nie zdołał przełożyć tego zdobyte bramki. Swoje okazję miał też zespół z Łodzi. Ostatecznie wydaje się, że remis można w tym wypadku uznać za sprawiedliwy rezultat.

Wyniki sobotnich spotkań 4. kolejki PKO EKstraklasy

Lechia – Korona 0:1 (0:1)
22′ Nalepa (sam.)

Jagiellonia – Radomiak 1:2 (1:0)
12′ Gual – 63′ Nascimento, 90′ Maurides

Śląsk – Widzew 0:0

Komentarze