Jakub Świerczok
Jakub Świerczok fot. PressFocus

Podpowiadamy selekcjonerowi na kogo zwrócić uwagę w Ekstraklasie

Nowy selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Polski Paulo Sousa ma już za sobą pierwszą kolejkę PKO Ekstraklasy. Tym samym mógł przyjrzeć się bliżej kandydatom do gry w drużynie narodowej. Postanowiliśmy przygotować ściągę Portugalczykowi, komu warto przyjrzeć się w kontekście powołań do kadry na zbliżające się starcia z Węgrami, Andorą oraz Anglią.

  • Selekcjoner reprezentacji Polski dał do zrozumienia, że będzie uważnie przyglądał się rozgrywkom PKO Ekstraklasy. Podpowiadamy na kogo warto zwrócić uwagę
  • W ramach 15. kolejki rozgrywek Jakub Świerczok po raz kolejny potwierdził, że ma ambicje związane z grą w reprezentacji Polski
  • W gronie zawodników zasługujących na sprawdzenie się w gronie najlepszych polskich piłkarzy na pewno są dwa zawodnicy Lecha Poznań

Paulo Sousa, selekcjonerem reprezentacji Polski został 21 stycznia, podpisując umowę, która będzie obowiązywać do końca listopada tego roku. W przypadku awansu Biało-czerwonych na mundial w Katarze lub do baraży jest możliwość, aby współpraca była kontynuowana. Nie ma zatem czasu do zmarnowania. Na kogo 50-latek powinien zwrócić uwagę? Kto zasługuje na szansę sprawdzenia się w koszulce z orzełkiem na piersi? O tym poniżej.

Kamil PIĄTKOWSKI (Raków Częstochowa)

Młodzieżowy reprezentant Polski od kilku dni jest na ustach wszystkich postronnych obserwatorów polskiej ekstraklasy. Wpływ na to ma fakt, że Kamilem Piątkowskim zainteresowały się czołowe europejskie kluby, na czele z Milanem. Już wiadomo jednak, że od 1 lipca 20-latek będzie bronił barw Red Bulla Salzburg. Do mistrzów Austrii trafił za pięć milionów euro. Tym samym trafi do lidera ligi austriackiej, z którego w świat wyruszyli między innymi tacy piłkarze jak Erling Haaland, czy Dominik Szoboszlai. Młody obrońca może pasować grą do taktyki preferowanej przez Paulo Sousę, bo w Rakowie też gra w ustawieniu 3-5-2. Portugalczyk we wcześniejszych klubach, w których pracował, stawiał właśnie na takie rozwiązanie taktyczne. Piątkowski w trakcie trwającej kampanii wystąpił jak na razie we wszystkich 15 meczach ligowych.

Jakub KAMIŃSKI (Lech Poznań)

18-latek otrzymał już co prawda powołanie do reprezentacji Polski dowodzonej przez Jerzego Brzęczka. Los mu jednak nie sprzyjał. Zawodnik doznał kontuzji, więc nie było mu ostatecznie dane pojawić się na zgrupowaniu i spotkać się twarzą w twarz między innymi z Robertem Lewandowskim. Bez wątpienia Jakub Kamiński ma potencjał, aby znów otrzymać powołanie do drużyny narodowej. Jeśli tylko poprawi swoje statystyki, to może być skrzydłowym, który będzie w przyszłości motorem napędowym Biało-czerwonych. Urodzony w Rudzie Śląskiej wychowanek Szombierek Bytom w tym sezonie wystąpił łącznie w 22 spotkaniach, notując w nich trzy trafienia i trzy asysty.

Bartosz KAPUSTKA (Legia Warszawa)

24-latek latem minionego roku wrócił do Polski po nieudanej próbie podbicia ligi europejskich. Na szczęście dla samego zawodnika, nie jest jeszcze za późno, aby jeszcze odcisnąć swoje piętno w reprezentacji. Bartosz Kapustka w powszechnej opinii uchodzi za tego zawodnika Legii Warszawa, z którego zdaniem trzeba się liczyć. Przekonał się o tym na własnej skórze Thomas Pekhart, którego były piłkarz Leicester City zrugał po jednej z akcji w trakcie rywalizacji z Podbeskidziem Bielsko-biała. Oprócz “Kapiego” na podobne uznanie w szatni mistrzów Polski mogą liczyć bardziej doświadczeni Artur Boruc i Artur Jędrzejczyk. Można się zatem domyślać, że charakter do gry na najwyższym poziomie 14-krotny reprezentant Polski posiada. Kluczowe jest, aby zawodnik w Legii stał się kimś w rodzaju Vadisa Odjidji-Ofoe, który sprawił, że legioniści wywalczyli awans do Ligi Mistrzów. Jeśli to się Kapustce uda, to może być ciekawą alternatywą w reprezentacji Polski dla Piotra Zielińskiego.

Tymoteusz PUCHACZ (Lech Poznań)

Lewy defensor Kolejorza co prawda spotkania z Górnikiem Zabrze nie może zaliczyć do udanych. Po występie Tymoteusza Puchacza można było czuć niedosyt, bo po prostu nie wypadł najlepiej na tle 14-krotnych mistrzów Polski. Godne uwagi jest jednak to, że 22-latek słynie z tego, że ma niezwykłe pokłady energii, które mogą sprawdzić się w ustawieniu 3-5-2 z wahadłowymi. Wykorzystując nieco prowokacyjne porównanie, można stwierdzić, że w reprezentacji Polski mógłby być kimś w rodzaju Theo Hernandeza z Milanu. W trwającym sezonie Puchacz wyróżnił się przede wszystkim tym, że w sześciu spotkaniach Ligi Europy zanotował trzy asysty. W ramach PKO Ekstraklasy młodzieżowy reprezentant Polski zaliczył 15 występów i jedną asystę.

Jakub ŚWIERCZOK (Piast Gliwice)

Urodzony w Tychach napastnik słynie z tego, że nie ma układu nerwowego. Jeśli ktoś miał wątpliwości, że jest inaczej, to mógł zmienić zdanie o 180 stopni po ostatnim meczu ligowym Piastunek z Wisłą Kraków. Najskuteczniejszy polski piłkarz w PKO Ekstraklasie w boju z Białą Gwiazdą zdobył dwie bramki, ale nie tylko to sprawiło, że Jakub Świerczok został w powszechnej opinii najlepszym zawodnikiem 15. kolejki.

Ciekawe jest to, że w grze 26-latka widać wciąż tę samą bezczelność boiskową i potencjał piłkarski, który objawił się kibicom polskiej piłki dekady temu, gdy zawodnik pojawił się na ligowych boiskach. Świerczok nie boi się ryzykowanych i ładnych dla oka zagrań. Potwierdza to świetnie wykonany ostatnio rzut karny a’la Bruno Fernandes z Manchesteru United. To bezsprzecznie napastnik z piłkarską butą, który może sprawić, że Piast Gliwice wzniesie się w górę ligowej tabeli. W reprezentacji Polski zaliczył już trzy występy, ale nie otrzymał jeszcze szansy gry w całym spotkaniu.

Komentarze