Podbeskidzie zatrzymało Lechię Gdańsk

Piłkarze Lechii Gdańsk
Piłkarze Lechii Gdańsk Pressfocus

Starcie Podbeskidzia z Lechią Gdańsk zapoczątkowało sobotnią rywalizację w ramach 20. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Trzeba przyznać, że w pierwszym pojedynku na brak emocji nie mogliśmy narzekać. Spotkanie prowadzone było w intensywnie, a w samej końcówce doświadczyliśmy niesamowitych zwrotów akcji. Ostatecznie obie drużyny podzieliły się punktami po niezwykle zaciętym boju 2:2 (1:1).

Wyrównana gra do przerwy

Przez pierwszy kwadrans oba zespoły badały grunt. Podbeskidzie lepiej czuło się przy piłce, jednak to Lechiści z większą łatwością znajdywali drogę do bramki rywala. Wszystko zmieniło się po półgodzinie gry, kiedy do siatki trafił Rudinić. Serb miał ułatwione zadanie, ponieważ strzelał z jedenastu metrów. Arbiter wskazał na wapno po krótkiej analizie VAR, która była potrzebna do dyskusyjnego zagrania piłki ręką przez Pietrzaka. Stracony gol mocno podirytował gości. Team z Gdańska w ostatnim czasie kapitalnie uszczelnił szyki defensywne, więc nie przyzwyczaił się do takiego stanu rzeczy. Podopieczni Stokowca nie zrezygnowali z walki o remis i tuż przed przerwą strzelili bramkę na 1:1. Conrado zapewnił lepsze nastroje w szatni, ze sprytnego strzału z dobitki.

Kapitalny koniec spotkania

W drugiej połowie nie brakowało strzałów na bramkę. Gospodarze szukali swoich szans w kontratakach, lub stałych fragmentach gry. Natomiast Lechiści zdecydowanie prezentowali wyższą jakość piłkarską, lecz nie potrafili wykorzystać swojej przewagi. Nieoczekiwanie, strzelecką niemoc Lechii zażegnał w 86. minucie Kopacz. Obrońca wyskoczył najwyżej do dośrodkowania Pietrzaka i skierował piłkę do siatki głową. Radość gości nie trwała zbyt długo. Napastnik Górali wykorzystał gapiostwo obrońców, bez problemów strzelając po długim rogu Kuciaka.

Komentarze