Podbeskidzie na kolanach w Płocku, niecodzienny hattrick

Piłkarze Wisły Płock
Piłkarze Wisły Płock PressFocus

W pierwszym piątkowym spotkaniu 14. kolejki PKO Ekstraklasy, Wisła Płock efektownie 4:1 pokonała u siebie Podbeskidzie Bielsko-Biała. Na uwagę zasługują trzy asysty Mateusza Szwocha.

Wynik spotkania już w 13. minucie otworzył Patryk Tuszyński, który dopadł do piłki w polu karnym po dośrodkowaniu Mateusza Szwocha z rzutu rożnego i precyzyjnym uderzeniem głową nie dał szans bramkarzowi Podbeskidzia. Osiem minut później było już 2:0. Tym razem na listę strzelców wpisał się Alan Uryga, który również popisał się celną główką, po kolejnym bardzo dobrym dośrodkowaniu piłki przez Szwocha.

Siedem minut po przerwie Nafciarze zdobyli trzeciego gola. Kolejną świetną centrą popisał się Szwoch, który ponownie zagrywał piłkę w pole karne z rzutu rożnego. Tym razem piłka trafiła na głowę Dusana Lagatora, który zmusił Michala Peskovicia po raz kolejny do kapitulacji.

W drugiej połowie gospodarze kontrolowali wydarzenia na boisku. W 61 minuty grali z przewagą jednego zawodnika, po tym ja drugą żółtą, w konsekwencji czerwoną kartką ukarany został Bartosz Jarocha. Osiem minut później piłka niespodziewanie wylądowała w bramce Wisły. Trafił do niej… Lagator.

W 77. minucie Nafciarze ustalili wynik meczu na 4:1. Po zagraniu spod linii końcowego Giorgiego Merebaszwiliego, do siatki z kilku metrów trafił Mariusz Lewandowski. Podbeskidzie ostatecznie mecz musiał kończyć w dziewiątkę. Pięć minut przed końcem z boiska usunięty został Michał Rzuchowski.

Komentarze