Podbeskidzie Bielsko-Biała - Legia Warszawa
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Legia Warszawa PressFocus

Sensacja w Bielsku-Białej, outsider ograł mistrza

Z pewnością nie tak początek rywalizacji w 2021 roku wyobrażali sobie piłkarze Legii Warszawa. Podopieczni Czesława Michniewicza zaliczyli prawdziwy falstart. W niedzielnym meczu 15. kolejki PKO Ekstraklasy przegrali 0:1 na wyjeździe z Podbeskidziem Bielsko-Biała.

Legia Warszawa do niedzielnego spotkania przystępowali w roli murowanego faworyta do zwycięstwa. Gospodarze zdawali sobie sprawę, że zdobycie choćby jednego punktu w konfrontacji z aktualnymi mistrzami Polski będzie ogromnym sukcesem.

Podopieczni Roberta Kasperczyka odważnie rozpoczęli spotkanie, ale to faworyzowani goście stwarzali groźniejsze sytuacje. W szóstej minucie na uderzenie z dystansu zdecydował się Mladenović, ale na posterunku był Pesković. Trzy minuty później piłka wylądowała w bramce Górali po strzale głową Pekharta, ale gol nie został uznany, bowiem napastnik Legii faulował w tej sytuacji jednego rywali.

W kolejnych minutach nie oglądaliśmy zbyt ciekawego spotkania. Goście z Warszawy nie mieli pomysłu na zagrożenie bramce ostatniej drużyny ligowej tabeli. Ciekawiej zrobiło się dopiero w końcówce pierwszej połowy. Najpierw Peskovicia do interwencji strzałem zza pola karnego zmusił Kapustka, a tuż przed przerwą dwoma świetnymi interwencjami popisał się Boruc.

Druga połowa doskonale rozpoczęła się dla Podbeskidzia, które w 48. minucie objęło prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i zgraniu piłki przed bramkę dopadł do niej Rafał Janicki i uderzeniem z bliska trafił do siatki.

Zadowoleni z prowadzenia gospodarze w kolejnych minutach skupili się na bronieniu dostępu do własnej bramki. Legia szukała swoich okazji, ale bezskutecznie. Najgroźniej pod bramką Podbeskidzia było w 77. minucie, gdy na uderzenie z kilkunastu metrów zdecydował się Rafael Lopes. Piłka przeszła jednak tuż nad bramką. W samej końcówce meczu do sytuacji doszedł również Pekhart, ale został powstrzymany przez Peskovicia.

Podbeskidzie Bielsko-Biała po tym zwycięstwie nadal zajmuje ostatnie miejsce w ligowej tabeli, ale ma już tylko jeden punkt straty do bezpiecznego miejsca. Legia nie zdołała natomiast wrócić na fotel lidera, z którego w piątek została zepchnięta przez Pogoń Szczecin.

Komentarze