Wisła Kraków znów rozczarowała, Warta z przełamaniem

Łukasz Trałka
Łukasz Trałka fot. www. gksjastrzebie.com

Wisła Kraków w spotkaniu 10. kolejki PKO Ekstraklasy przegrała na wyjeździe w Grodzisku Wielkopolskim z Wartą Poznań 1:2. Beniaminek rozgrywek trzy punkty zdobył dzięki odmienionej postawie w drugiej części gry. Tym samym Zieloni zaliczyli swoje pierwsze zwycięstwo w sezonie w roli gospodarza.

Czytaj dalej…

Warta Poznań i Wisła Kraków to zespoły, które przed pierwszym gwizdkiem sędziego legitymowały się dokładnie takim samym bilansem punktowym. Tym samym obie drużyny były sąsiadami w ligowej klasyfikacji. Przed meczem w roli faworyta postrzegani byli goście, ale beniaminek nie zamierzał tanio sprzedać skóry.

Wisła zaczęła zgodnie z planem

Pierwsze trzy kwadranse rywalizacji upłynęły pod znakiem delikatnej przewagi podopiecznych Artura Skowronka. Wynik meczu został otwarty już w dziewiątej minucie, gdy po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę głową do bramki rywali skierował Adi Mehremić. 28-latek zaliczył swoje premierowe trafienie w koszulce Białej Gwiazdy.

Ekipa z Wielkopolski mogła natomiast w 27. minucie wyrównać stan rywalizacji. Michal Frydrych niefortunnie dotknął piłkę ręką, co skutkowało tym, że sędzia wskazał na “wapno”. Do piłki ustawionej na jedenastym merze podszedł Łukasz Trałka, ale swojej okazji nie wykorzystał, posyłając piłkę nad poprzeczką, jak swego czasu David Beckham.

Beniaminek z Poznania jak stary wyjadacz

Druga odsłona zaczęła się wybornie dla Zielonych. Po szybkiej kontrze w 49. minucie do wyrównania doprowadził Jan Grzesik, który błysnął szybkością, a następnie precyzyjnym strzałem, z którym nie poradził sobie Mateusz Lis. Tym samym Warta zaledwie po dwóch minutach od wznowienia gry wyrównała stan rywalizacji.

Trafieniem wyrównującym poznański team nie zamierzał się zadowolić. Po zmianie stron poznański zespół zagrał z niezwykłym charakterem, przypominając w pewnym sensie słynną “Bandę Świrów” z Korony Kielce. Taka gra skutkowała tym, że w 59. minucie Mateusz Kuzimski wykorzystał ospałość defensywy gości, zdobywając bramkę na 2:1.

Do końca zawodów rezultat meczu nie uległ już zmianie. Warta wygrała swoje drugie ligowe spotkanie z rzędu, dzięki czemu wskoczyła na ósme miejsce w tabeli. Z kolei wiślacy ponieśli czwartą porażkę w kampanii, co skutkuje tym, że krakowski team spadł na 11. miejsce w ligowej klasyfikacji.

Komentarze