Cracovia - Wisła Kraków
Cracovia - Wisła Kraków fot. Grzegorz Wajda

Święta Wojna nierozstrzygnięta. Dużo emocji w derbach

200. Derby Krakowa w ramach 12. kolejki polskiej ekstraklasy zakończyły się remisem 1:1. Wisła Kraków pierwsza zdobyła bramkę, ale Cracovia zdołała wyrównać stan boiskowej rywalizacji. W samej końcówce nie brakowało emocji, gdy najpierw z dwóch metrów do pustej bramki nie trafił Michal Siplak. Z kolei tuż przed ostatnim gwizdkiem sędziego w szamotaninę wdał się Mateusz Lis.

Czytaj dalej…

Wisła Kraków do meczu z Cracovią przystępowała z nowym trenerem na ławce, którym w środku tygodnia został Peter Hyballa. Niemiec już w lipcu minionego roku zagrał na nerwach szkoleniowca Pasów, bo prowadzona przez niego DAC Dunajska Streda wyeliminowała krakowski zespół z europejskich pucharów. Michał Probierz z pewnością chciał się zrewanżować 44-latkowi.

W pierwszej połowie byliśmy świadkami spotkania, w którym walki nie brakowało. Niemniej mało było klarownych sytuacji z obu stron. Co prawda w 35. minucie celny strzał z rzutu wolnego oddał Florian Loshaj, ale piłka po jego uderzeniu wleciała wprost do “koszyczka” Mateusza Lisa, który nie miał żadnych kłopotów ze strzałem Kosowianina.

Ostatecznie do przerwy na murawie stadionu przy ulicy Kałuży goli zabrakło, chociaż delikatną przewagę mieli zawodnicy Białej Gwiazdy. Wiślacy nie potrafi przekuć jednak swojej gry na korzystny dla siebie rezultat. W zasadzie nawet niewiele dogodnych ku temu okazji mieli piłkarze Wisły.

Po zmianie stron bramkę na 1:0 dla gości zdobył z kolei Felicio Brown Forbes. Kostarykanin wykorzystał rzut karny podyktowany za przewinienie Dawida Szymonowicza. Były napastnik Rakowa Częstochowa oddał strzał w prawy róg. Chociaż golkiper Cracovii wyczuł jego intencje, to ostatecznie skapitulował.

Walki w derbach Krakowa nie brakowało, a następstwem tego było to, że w 67. minucie meczu z powodu drugiej żółtej, a w konsekwencji czerwonej kartki plac gry musiał opuścić Brown Forbes. Tym samym Wisła kończyła zawody w zdekompletowanym zestawieniu.

Grę z przewagą jednego zawodnika piłkarze Pasów wykorzystali w 85. minucie. Piłkę do siatki skierował Pelle van Amersfoort, który wykorzystał fakt, że Wisła po stracie zawodnika zaczęła koncentrować się na defensywie. Holender strzelił gola po uderzeniu głową, więc mecz zakończył się wynikiem 1:1.

Komentarze