Piast odbił się od dna, Lechia z czwartą porażką

Piast Gliwice - Lechia Gdańsk
Piast Gliwice - Lechia Gdańsk fot. PressFocus

Piast Gliwice w pierwszym poniedziałkowym spotkaniu polskiej ekstraklasy pokonał na swoim stadionie Lechię Gdańsk 2:0 (2:0). Drużyna z Górnego Śląska powoli zatem odbudowuje swoją pozycję w lidze, notując drugą wygraną w rzędu. Z kolei drużyna z Trójmiasta zakończyła się meczów bez porażki, która trwała od 23 października.

Czytaj dalej…

Piast Gliwice przystępował do swojej potyczki po wygranych Derbach Śląska. Drużyna z Górnego Śląska zaliczyła tym samym swoje pierwsze zwycięstwo w sezonie. Z kolei w poniedziałkowy wieczór Niebiesko-czerwoni liczyli na pierwszą wygraną na swoim stadionie, mierząc się z Biało-zielonymi, którzy mieli trzy zwycięstwa z rzędu za sobą, licząc wszystkie rozgrywki.

Pierwsza połowa rywalizacji na stadionie przy Okrzei była wyrównana. Niemniej zespołem konkretniejszym w swoich działaniach byli gospodarze. Wynik rywalizacji został otwarty w trzeciej minucie, gdy rzut karny podyktowany za faul na Damianie Steczyku wykorzystał Jakub Świerczok. 27-latek zdobył jednocześnie swoją drugą bramkę w trakcie trwającej kampanii.

Po stracie bramki lechiści dążyli do wyrównania. Najpierw w 14. minucie mocny strzał oddał Jakub Kałuziński, ale jego uderzenie obronił bramkarz Piasta. Z kolei cztery minuty później bramkę na 1:1 mógł zdobyć Kenneth Saief. Niemniej po jego strzale piłka trafiła w poprzeczkę. Wciąż wynik nie uległ zmianie. Tymczasem w 31. minucie sprawdziło się powiedzenie, że niewykorzystane sytuacje się mszczą i gola głową na 2:0 dla gospodarzy strzelił Jakub Czerwiński.

Po ponad godzinie gry podopieczni Piotra Stokowca mieli kolejną okazję do strzelenia gola. Przed szansą wpisania się na listę strzelców stanął Karol Fila. Pomocnik Lechii oddał strzał, ale na posterunku był Frantisek Plach, który nie dał się zaskoczyć. Tym samym ostatecznie zawody zakończyły się rezultatem 2:0 dla Niebiesko-czerwonych, którzy po swojej wygranej wskoczyli na 14. miejsce w tabeli. Czwartą pozycję utrzymali lechiści.

Komentarze