Marcin Brosz
Marcin Brosz fot. Łukasz Pawlik

Brosz: Zneutralizowaliśmy plan trenera rywali

Górnik Zabrze pokonał w drugim piątkowym spotkaniu PKO Ekstraklasy na wyjeździe mielecką Stal 2:0. Po zakończeniu meczu zadowolenia z takiego obrotu wydarzeń nie ukrywał szkoleniowiec lidera rozgrywek, dając jednak do zrozumienia, że beniaminek postawił wysoko poprzeczkę Górnikom.

Czytaj dalej…

Górnik Zabrze tydzień temu pozostawił w pokonanym polu Podbeskidzie Bielsko-Biała. Z kolei w piątkowy wieczór wyższość Trójkolorowych musiała uznać drużyna z Podkarpacia. Taki stan rzeczy sprawia, że zabrzanie mają po dwóch seriach gier sześć punktów na koncie.

Górnik z kłopotami przez pierwsze 15-20 minut

– Zespół z Mielca miał pomysł na mecz z nami. Szczególnie w pierwszych 15-20 minutach mieliśmy duży problem. Udało nam się jednak zneutralizować plan trenera. Cieszymy się, że udało nam się wywieźć cenne trzy punkty z trudnego tereni – mówił Marcin Brosz na konferencji prasowej.

– Dobrze zareagowaliśmy w trakcie spotkania. Gol strzelony ze stałego fragmentu zmienił oblicze meczu. Szkoda, że nie udało nam się zdobyć trzeciej bramki, mam tutaj na myśli sytuację Jesusa Jimeneza – dodał opiekun Górników.

Beniaminkowie na duży plus

Jeden z dziennikarzy poprosił trenera zabrzan o ocenę dwóch beniaminków. Brosz pozwolił sobie na pochlebne słowa w kierunku zarówno teamu spod Klimczoka, jak i Stali.

– Podbeskidzie, jak i Stal oceniam na duży plus. Obie drużyny grają otwartą piłkę, grając o zwycięstwo. Pozostaje mi pogratulować obu ekipom awansu do Ekstraklasy – rzekł szkoleniowiec zabrzan.

Górnik w spotkaniu trzeciej kolejki polskiej ekstraklasy zmierzy się w roli gospodarza z Lechią Gdańsk.

Komentarze