Błędna diagnoza Wisły Kraków. Skrzydłowego czeka dłuższa przerwa

Michael Pereira
Michael Pereira fot. PressFocus

Wisła Kraków od kilku tygodni musi radzić sobie bez Michaela Pereiry, który doznał urazu w trakcie ligowego meczu z Odrą Opole. Pierwotna diagnoza okazała się błędna, a ponowne badania wykazały zerwanie mięśnia dwugłowego.

  • Michael Pereira tego lata zasilił szeregi Wisły Kraków
  • W obecnym sezonie wystąpił w czterech spotkaniach, natomiast w rywalizacji z Odrą Opole doznał kontuzji
  • Wówczas mówiło się, że jego przerwa w grze nie potrwa długo. Ponowne badania wykazały natomiast zerwanie mięśnia dwugłowego

Poważna pomyłka Wisły Kraków

Beznadziejny poprzedni sezon Wisła Kraków okupiła spadkiem do pierwszej ligi, co oznaczało letnią rewolucję. Zespół opuściło wielu drogich zawodników, których zastępowali na ogół tańsi i młodsi. “Biała Gwiazda” sięgnęła również po 34-letniego Michaela Pereirę, a ruch ten wywołał wiele kontrowersji. Doświadczony skrzydłowy swoją przygodę w Krakowie zaczął nieźle, rozegrał cztery spotkania, ale po raz ostatni widzieliśmy go na boisku na początku sierpnia.

W trakcie ligowego meczu z Odrą Opole Pereira doznał kontuzji i musiał przedwcześnie opuścić murawę. Doniesienia dotyczące jego stanu zdrowia były optymistyczne. Nie spodziewano się długiej przerwy, a Jerzy Brzęczek potwierdził na jednej z konferencji, że Francuz wrócił już do treningów. Wciąż brakowało go jednak w składzie Wisły, co przyczyniło się do sporych wątpliwości dotyczących jego gotowości do gry.

W piątek Wisła Kraków wystosowała oficjalny komunikat, w którym poinformowała o błędnej diagnozie. Ponownie przeprowadzone badania wykazały zerwanie mięśnia dwugłowego, co oznacza przedłużoną absencję. Nie znamy dokładnej daty powrotu, ale możemy spodziewać się jeszcze kilkutygodniowej przerwy.

34-latek przebywa obecnie w Hiszpanii, gdzie przechodzi leczenie. Wkrótce jednak wróci do Krakowa, by kontynuować rekonwalescencję pod okiem klubowego sztabu medycznego.

Zobacz również: Bednarek o meczach z Wartą. “To nie są spacerki po parku”

Komentarze