Piłkarz Cracovii nie spuszcza głowy w dół. “Wrócimy silniejsi”

Mathias Rasmussen
Mathias Rasmussen PressFocus

Cracovia przegrała trzeci z czterech ostatnich meczów. Tym razem z Wartą Poznań (0:2). Mimo tego w Krakowie liczą na powrót do dobrej formy.

  • Sierpień był fatalny w wykonaniu Cracovii
  • Drużyna Jacka Zielińskiego zdobyła tylko punkt
  • W wyjście z kryzysu wierzy pomocnik krakowian Mathias Rasmussen

Cracovia kontynuuje fatalną passę

W trzech pierwszych meczach sezonu 2022/2023, Cracovia wywalczyła komplet dziewięciu punktów. Krakowianie robili na tyle dobre wrażenie, że typowano ich do walki o europejskie puchary. Tymczasem Pasy w sierpniu nie wygrały ani razu. Drużyna Jacka Zielińskiego dzisiaj niespodziewanie musiała uznać wyższość Warty Poznań (0:2). O meczu tym wypowiedział się Mathias Rasmussen.

Pierwsza połowa była naprawdę dobra w naszym wykonaniu. W drugiej nie byliśmy wystarczająco mocni i powinniśmy utrzymać wynik, ale przegraliśmy. Teraz przed nami ważne spotkanie w Pucharze Polski – powiedział Duńczyk nawiązując do konfrontacji z Łagowem.

W pierwszej połowie wiedzieliśmy, co powinniśmy grać. Graliśmy dobrze piłką, wygrywaliśmy pojedynki z rywalami. Daliśmy im jedną okazję, po której strzelili bramkę. Nie mogliśmy już potem wrócić do swojej gry. Stąd właśnie wyszło, jak wyszło. Musimy teraz ciężej popracować i na pewno wrócimy silniejsi – zapowiedział pomocnik Cracovii.

Mam nadzieję, że uda nam się zagrać tak, jak w pierwszych meczach sezonu. Chcemy teraz dawać z siebie wszystko-zawodnicy, kibice i sztab. Musimy trzymać się razem. Liczymy na lepsze rezultaty, jeśli wszyscy będziemy razem – przyznał 27-latek.

Czytaj także: Cracovia wciąż w kryzysie, odrodzony Raków, Lech w końcu wygrał

Komentarze