Pięć goli w Bełchatowie, Lech lepszy od Rakowa

Christian Gytkjær
Christian Gytkjær fot. Karol Cichoń / WislaKrakow.com

Świadkami świetnego widowiska byli wszyscy Ci, którzy zdecydowali się obejrzeć ostatnie sobotnie spotkanie szóstej kolejki PKO Ekstraklasy, w którym Lech Poznań pokonał na wyjeździe Raków Częstochowa 3:2. Poznaniacy prowadzili 2:0 po bramkach Muhara i Gytkjaera, ale po dwóch skutecznie wykonanych jedenastkach, do wyrównania doprowadził Schwarz. Ostatnie słowo należało już jednak do Gytkjaera, który golem w 83. minucie zapewnił Lechowi komplet oczek.

Czytaj dalej…

Po zwycięstwie nad Lechią Gdańsk, trener Papszun zdecydował się na dwie zmiany w wyjściowej jedenastce – miejsca Azemovicia i Browna Forbesa zajęli Kasperkiewicz i Nouvier. Jednego zawodnika wymienił za to Dariusz Żuraw – zamiast Makuszewskiego, mogliśmy oglądać Puchacza.

W pierwszym kwadransie gry, kilka razy ostrzeliwana była bramka Rakowa. W 11. minucie silny strzał Puchacza sparował Gliwa, który kilkadziesiąt sekund później, poradził sobie także z próbą Tiby. Kwadrans później, bardzo bliski szczęścia był Muhar, którego uderzenie z dystansu przefrunęło tuż obok spojenia słupka z poprzeczką.

Ostatni kwadrans pierwszej połowy doskonale rozpoczął się dla lechitów – po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, piłka spadła na nogę niezorientowanego w sytuacji Muhara, ale odbiła się tak szczęśliwie, że chwilę później zatrzepotała w siatce. W 32. minucie było już 0:2, kiedy to po dograniu Jóźwiaka, piłkę w bramce ulokował Gytkjaer.

Druga połowa powinna rozpocząć się od bramki dla Rakowa – po zagraniu z prawej strony pola karnego, przed świetną okazją stanął Szczepański, który uderzając z dziesięciu metrów, trafił w zewnętrzną część słupka. W 51. minucie było już jednak 1:2 – po faulu na Szczepańskim w szesnastce poznaniaków, rzut karny na bramkę zamienił Schwarz.

Nieco ponad dziesięć minut później, sytuację mieli za to poznaniacy – piłkę z prawej flanki zacentrował Jevtić, ale z kilku metrów chybił Jóźwiak. Chwilę później to Szwajcar znajdował się w centrum akcji – po sprytnym przyjęciu piłki na linii szesnastki, techniczne uderzenie Szwajcara przefrunęło o centymetry od poprzeczki.

Kwadrans przed końcem regulaminowego czasu gry, częstochowianie zdołali doprowadzić do wyrównania – po centrze z rzutu rożnego, Jóźwiak pechowo zagrał ręką we własnym polu karnym, za co sędzia Złotek podyktował kolejną jedenastkę tego wieczoru. Do piłki znów podbiegł Schwarz i choć za drugim razem już nie z taką pewnością jak 20 minut wcześniej, ale trafił do siatki.

W 79. minucie powinno być już nawet 3:2 – podobnie jak na początku drugiej połowy, piłkę w polu karnym dostał Szczepański, który ponownie nie potrafił zmieścić piłki w świetle bramki. Niewykorzystana okazja brutalnie zemściła się cztery minuty później – piłkę z rzutu rożnego dośrodkował Jevtić, a zamykający centrę Gytkjaer pokonał Gliwę strzałem z ostrego kąta.

Bohaterem poznaniaków w ostatnich minutach rywalizacji z Rakowem został van der Hart – holenderski bramkarz Kolejorza na przestrzeni kilku sekund dwukrotnie przyjął na siebie silne uderzenia Schwarza z niewielkiej odległości. W doliczonym czasie gry, drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę obejrzał Makuszewski.

Kiedy następne mecze?

Po dwóch meczach bez wygranej, podopieczni Dariusza Żurawa wrócili na zwycięską ścieżkę i awansowali na czwartą lokatę w tabeli Ekstraklasy, podczas gdy dla beniaminka dzisiejsza porażka z Lechem była czwartą przegraną w tym sezonie. W następnej kolejce, lechici o ligowe punkty powalczą z Cracovią, natomiast Raków podejmie Legię.

Raków Częstochowa – Lech Poznań 2:3 (0:2)

0:1 Muhar 30′
0:2 Gytkjaer 32′
1:2 Schwarz (k.) 51′
2:2 Schwarz (k.) 74′
2:3 Gytkjaer 83′

czerwona kartka:
Makuszewski (90+4′) – za drugą żółtą kartkę

żółte kartki:
Petrasek, Kasperkiewicz – Crnomarković, Makuszewski

Raków: Gliwa – Petrasek, Kasperkiewicz, Szymonowicz, Apolinarski (69′ Bartl) – Sapela (89′ Luković), Nouvier (63′ Forbes), Schwarz, Kun – Szczepański, Musiolik

Lech: van der Hart – Gumny (76′ Makuszewski), Satka, Crnomarković, Kostewycz – Puchacz, Muhar, Tiba, Jóźwiak – Jevtić (88′ Rogne) – Gytkjaer (86′ Tomczyk)

Komentarze