Petew: Zbyt często wycofywaliśmy futbolówkę

Iwajło Petew
Iwajło Petew fot. Jagiellonia Białystok

Trener Jagiellonii Białystok Iwajło Petew nie ukrywał drobnych uwag do swoich podopiecznych mimo wygranej w sparingu z ukraińskim SK Dnipro 1:0 podczas zimowego zgrupowania w Turcji.

Czytaj dalej…

Jedynego gola dla ekipy z Podlasia strzelił Martin Pospisil. Czech wykorzystał po niespełna kwadransie gry podyktowany rzut karny.

– Porównując pierwszą i drugą połowę, uważam, że zdecydowanie więcej jakości pokazaliśmy w pierwszej części gry. Wykreowaliśmy około pięciu, sześciu dogodnych szans bramkowych. Nie jestem szczęśliwy z powodu, że wiele z nich w łatwy sposób zmarnowaliśmy, podobnie jak w poprzednim meczu z Viitorulem. Musimy nad tym popracować, ponieważ mogliśmy przesądzić o zwycięstwie już w pierwszych 30 minutach – podkreślił Petew w rozmowie z oficjalnym serwisem klubu z Podlasia.

– W drugiej połowie nie graliśmy już tak dobrze. Zanotowaliśmy bardzo dużo strat i popełniliśmy sporo błędów. Uważam jednak, że jest to normalne. Chcę być dobrze zrozumiany. Uczymy się na własnych błędach, bo na tym polega specyfika okresu przygotowawczego – stwierdził szkoleniowiec z Bułgarii.

– Na tym etapie jestem w stanie zaakceptować błędy. Musimy wyciągnąć z nich odpowiednią lekcję i nie powielać już ich w sezonie. Powodem słabszej postawy w drugiej połowie było to, że zbyt łatwo traciliśmy piłki. Byliśmy przygotowani do rozgrywania krótkich podań, ale zbyt często wycofywaliśmy futbolówkę, co nie jest dla nas dobre. To jest powodem tego, że w drugiej połowie wyglądaliśmy gorzej – podsumował Petew.

Jagiellonia Białystok zajmuje po rundzie jesiennej dziewiąte miejsce w tabeli rozgrywek PKO Ekstraklasy. Zespół z Podlasia traci tylko punkt do ósmej w klasyfikacji Wisły Płock.

Komentarze