Wisła Kraków - Legia Warszawa
Wisła Kraków - Legia Warszawa fot. PressFocus

Pekhart katem Wisły, Legia górą w klasyku!

Wisła Kraków w ostatnim sobotnim spotkaniu 13. kolejki polskiej ekstraklasy przegrała na swoim stadionie z Legią Warszawa. Mistrz Polski przechylił szalę zwycięstwa na swoją stronę w ostatnim kwadransie, wygrywając ostatecznie 2:1.

Wisła Kraków do potyczki z Legią Warszawa przystępowała w roli underdoga, używając terminologii z mma. W każdym razie podopieczni Petera Hyballi mieli nadzieję, że są w stanie na swoim stadionie pokonać mistrzów Polski. Legioniści z kolei liczyli na czwarte z rzędu zwycięstwo na wyjeździe, licząc wszystkie rozgrywki.

Wisła z efektownym golem Yeboaha, a Brown Forbes z popisem nieskuteczności

W pierwszej połowie byliśmy świadkami wyrównanego spotkania, w którym jednak o jeden celny strzał więcej oddali gospodarze. O ile jednak w swojej jedynej próbie Legia nie zdołała skierować piłki do siatki, to w przypadku Wisły sztuka ta się udała. Bramkę zdobył Yaw Yeboah, który popisał się celnym strzałem z lewej nogi po podaniu od Giergija Żukowa.

Na jednym trafieniu wiślacy nie zamierzali poprzestać. W 22. minucie Felicio Brown Forbes miał szansę na to, aby podwyższyć prowadzenie swojego zespołu. Tym razem jednak na posterunku był Artur Boruc, więc do przerwy więcej goli już nie zobaczyliśmy. Tym samym to gospodarze udali się na przerwę w lepszych nastrojach, prowadząc niespodziewanie z liderem.

Niedługo po wznowieniu gry w drugiej połowie swoją kolejną szansę na gola miała Wisła. Znów w roli głównej wystąpił były napastnika Rakowa Częstochowa Brown Forbes. Tym samym 29-latek jednak też nie zdobył bramki, oddając niecelny strzał, po którym piłka przeleciała obok słupka.

Pekhart odziera Wisłę z nadziei na korzystny wynik

Tymczasem w 65. minucie wiślakom dopisało szczęście, gdy Mateusz Wieteska skierował piłkę do siatki po uderzeniu głową. Trafienie dla Legii zostało jednak anulowane z powodu pozycji spalonej. Co się jednak odwlecze, to nie uciecze. W 81. minucie za faul Chuki rzut karny wykorzystał Tomas Pekhart, więc było 1:1.

Gdy wydawało się, że spotkanie zakończy się podziałem punktów, to bramkę na 2:1 zdobył Czech Pekhart. Napastnik Legii popisał się celnym strzałem głową, więc stołeczna ekipa legitymuje się aktualnie bilansem 29 punktów na koncie po piątym triumfie na wyjeździe. Tymczasem wiślacy ponieśli piątą porażkę w sezonie w roli gospodarza.

Komentarze