“Najbardziej żal mi tej pierwszej połowy”

Pavol Stano
Pavol Stano PressFocus

Wisła Płock uległa wynikiem 1:2 Śląskowi Wrocław w meczu w ramach 15. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Pavol Stano uważa, że jego drużynę poniosła ambicja, a Ivan Djurdjević jest zadowolony z cennego zwycięstwa.

  • Śląsk Wrocław lepszy od Wisły w Płocku
  • WKS zaliczył trzeci mecz z rzędu bez porażki
  • Trenerzy po tym spotkaniu mieli odmienne nastroje

Śląsk Wrocław pokonał Wisłę Płock

W sobotni wieczór byliśmy świadkami starcia Wisły Płock ze Śląskiem Wrocław. Mecz zakończył się wynikiem 2:1 dla gości, którymi w tym pojedynku byli popularni “Wojskowi”. Autorami bramek okazali się Yeboah oraz Olsen po stronie Śląska Wrocław i Warchoł po stronie “Nafciarzy”. Wisła Płock doprowadziła do wyrównania w 84. minucie spotkania, lecz nie zdołała utrzymać korzystnego rezultatu. Pavol Stano oraz Ivan Djurdjević mieli odmienne nastroje po sobotnim starciu.

Myślę, że każdy, kto był na tym meczu, widział raczej to, że w pierwszej połowie przespaliśmy ten mecz. W drugiej połowie po zmianach myślę, że przyszła dobra reakcja i udało się wyrównać. Punkt z tego meczu był raczej maxem, co mogliśmy dostać. Wiadomo, że poniosła nas ambicja i chcieliśmy coś w tym meczu zrobić, ale strata piłki i kontratak, gdzie to pięknie trafili i przegrywamy mecz. Żal mi najbardziej tej pierwszej połowy. W drugiej już pokazaliśmy, że umiemy grać, ale nie wystarczyło to w tym meczu. Gratulujemy Śląskowi trzech punktów – przyznał Pavol Stano.

Zobacz również:

Chcieliśmy po dwóch ostatnich pozytywnych dla nas meczach znowu zagrać dobre spotkanie, zrobić postęp w naszej grze. Kontrolowaliśmy środek pola, który w Wiśle Płock jest bardzo mocny. Wisła chciała swoje ataki prowadzić przez środek pola w pierwszej i drugiej fazie. Zablokowaliśmy to i już mieli problem wprowadzić piłkę do trzeciej strefy. Byliśmy agresywni i bez piłki, i z piłką. Dużo okazji mieliśmy, ale nie udało nam się strzelić bramki. W drugiej połowie dobre wejście, ale Wisła Płock z racji swojej jakości miała takie może 5 minut optycznej inicjatywy. Po dwóch-trzech zmianach centrum gry, na co zwracaliśmy uwagę, gdzie Wisła ma duży problem, żeby zmieniać strony i z takiej jednej akcji bramka na 1:0 – stwierdził Ivan Djurdjević.

Cały zespół bardzo mocno pracował, przez to mogliśmy zmienić Johna Yeboaha i Caye Quintanę. Nie jest łatwo w takim momencie wejść w mecz, ale zmiennicy swoją chęcią oddali też dużo zdrowia. Uczulaliśmy zawodników, że Wisła w końcówkach jest mocna, że ma dużo jakościowych zmian i ta bramka na 1:1. Tylko i wyłącznie nas to pobudziło jeszcze bardziej i ta reakcja, którą ten zespół cały czas pokazuje, swoich liderów, a dziś szczególnie Olsena, który w takich momentach nie pozwala, żeby to poszło w drugą stronę. I bramka na 2:1 – końcówka, mocna walka, mocne cierpienie i upragnione 3 punkty, gdzie pokazujemy, że można zagrać dobre, równe mecze i wygrać. Jedziemy dalej z pokorą i naszą pracą – dodał szkoleniowiec WKS-u.

Czytaj więcej: “To dla nas bolesny rezultat i lekcja”

Komentarze