Papszun po wartościowym sparingu z PSV. “Praktycznie po każdym naszym błędzie, rywal zdobył bramkę”

Marek Papszun
Marek Papszun fot. PressFocus

Raków Częstochowa w sobotę rozegrał mecz kontrolny z PSV Eindhoven. Starcie przedstawiciela PKO Ekstraklasy zakończyło się porażką z 24-krotnym mistrzem Holandii (2:4). Po meczu kilka słów na temat spotkania wyraził opiekun wicemistrzów Polski.

  • Raków Częstochowa po pierwszej części sezonu jest liderem PKO Ekstraklasy
  • Niebiesko-czerwoni nie zamierzają się zadowalać aktualną sytuacją
  • W sobote wicemistrzowie Polski rozegrali mecz kontrolny z PSV Eindhoven

Raków z cenną lekcją od 24-krotnego mistrza Holandii

Raków Częstochowa przerwę w rozgrywkach podyktowaną mundialem w Katarze postanowił zainwestować w rozegranie spotkań kontrolnych z mocnymi rywalami. Niebiesko-czerwony w swoim planie sparingów umieścili między innymi PSV Eindhoven i Anderlecht. Z pierwszym z wymienionych zespołów częstochowianie zagrali w sobotę.

To był wyrównany mecz. O wyniku decydowały jednak też umiejętności indywidualne. Możliwości wykorzystania sytuacji strzeleckich, ale także naszych błędów. Praktycznie po każdym naszym błędzie, rywal zdobył bramkę. Nie doświadczamy tego często na naszym poziomie ligowym – mówił Marek Papszun w rozmowie z klubową telewizją.

Sami jednak też stworzyliśmy kilka szans. W każdym razie byliśmy świadomi tego, że przeciwnik wyróżnia się dużą jakością. Po to jednak chcieliśmy zagrać z takim rywalem – kontynuował opiekun Medalików.

Gra z tak mocnymi rywalami sprawia, że chwila dekoncentracji jest bolesna w skutkach. Jeśli tylko taki stan rzeczy ma miejsce przez chwilę, to jest koniec. Dlatego wychodząc do meczu, trzeba do końca utrzymywać maksymalna koncentrację i intensywność gry. Jeśli tego nie będzie, to od razu przeciwnik ma sytuacje – zakończył Papszun.

Czytaj więcej: Pogoń wzmocniła się reprezentantem Szwecji

Komentarze