Co dalej z PKO Ekstraklasą? [dyskusja]

Jakub Błaszczykowski
Jakub Błaszczykowski fot. Radosław Bełżek / WislaKrakow.com

Wciąż trwają dyskusję w środowisku piłkarskim w Polsce, co dalej z rozgrywkami PKO Ekstraklasy. W gronie sterników klubów nie ma jednomyślności. Są kluby, którym kontynuowanie ligi nie jest na rękę, bo aktualnie mają na przykład bezpieczną pozycję w tabeli, ale są też ekipy, który wierzą, że mogą jeszcze wywalczyć na boisku większe pieniądze z tytułu między innymi praw telewizyjnych. Czy liga polska wróci do gry? A jeśli tak, to kiedy? Na te oraz inne pytania staramy się odpowiedzieć w materiale poniżej.

Czytaj dalej…

Do kiedy zawieszono PKO Ekstraklasę?

Sternicy polskiej ekstraklasy w porozumienie z Polskim Związkiem Piłki Nożnej podjęli decyzję, że ligi do trzeciego szczebla rozgrywek w naszym kraju zostały zawieszone do 26 kwietnia włącznie. Oznacza to, że najpóźniej do tego dnia piłkarze powinni wrócić do gry, co wydaje się rozsądnym pomysłem, mając na uwadze, że UEFA chciałaby, aby do 30 czerwca ligi europejskie się zakończyły.

Wiadomo jednak też, że do 13 kwietnia w Polsce wprowadzony jest “Stan Epidemii”, co wiąże się z restrykcjami związanymi z między innymi nie wychodzeniem bez pilnej potrzeby z domu, co sprawia, że do Świąt Wielkanocnych raczej na pewno nie zobaczymy piłkarzy rodzimych rozgrywek na boiskach. Warto też odnotować, że raczej na pewno, jeśli piłkarze wrócą do gry, to zagrają bez udziału publiczności na trybunach.

Pomysły na dokończenie Ekstraklasy

Fakt, że rozgrywki polskiej ekstraklasy zostały zawieszone, sprawia, że coraz częściej słychać głosy związane z tym, aby rok wcześniej wprowadzić zmiany w rozgrywkach dotyczące powiększenie Ekstraklasy do 18 drużyn. Pierwotnie ta idea miała zostać wdrożona w życie od kampanii 2020/2021. Niemniej zaistniałe okoliczności związane z pandemią koronawirusa mogą nieco przyspieszyć tok wydarzeń

Tymczasem w kontekście trwającej kampanii właściciel Rakowa Częstochowa Marek Świerczewski wpadł na pomysł, aby piłkarze występujący w polskiej ekstraklasie zostali skoszarowani w miejscu odizolowanym od społeczeństwa i w takich warunkach dokończyli rozgrywki, co miałoby ograniczyć prawdopodobieństwo zarażenia koronawirusem. Pomysł śmiały, ale przyjęty na chłodno bez większego entuzjazmu przez innych przedstawicieli Ekstraklasy.

Sytuacja w tabeli PKO Ekstraklasy

Na razie w polskiej ekstraklasie rozegranych zostało 26 kolejek. Liderem aktualnie jest Legia Warszawa, legitymując się dorobkiem 51 punktów na koncie. Wiceliderem rozgrywek jest aktualny mistrz Polski w postaci Piasta Gliwice, który traci do Wojskowych osiem “oczek”.

W gronie ekip zaangażowanych w walkę o miejsca premiowane grą w europejskich pucharach wymienić należy Cracovię, Śląsk Wrocław, Lecha Poznań i Pogoń Szczecin. Z kolei Lechia Gdańsk, Jagiellonia Białystok, Raków Częstochowa oraz Wisła Płock powinny walczyć o grupę mistrzowską po rundzie zasadniczej.

W strefie spadkowej znajdują się aktualnie Łódzki KS, Arka Gdynia i Korona Kielce, Czerwoną latarnią rozgrywek jest team dowodzony przez Kazimierza Moskwa. Z kolei tuż nad strefą spadkową mieszczą się: Wisła Kraków, Górnik Zabrze i Zagłębie Lubin, czyli drużyny, którym raczej na rękę powinno być zamknięcie sezonu.

Zapraszamy do dyskusji kibiców

W naszym i nie tylko odczuciu piłka musi się toczyć po murawie, aby kluby z pandemii koronawirusa nie wpadły w depresję ekonomiczną. Oczywiście w trudnych czasach najlepiej prosić o pomoc władze Polskiego Związku Piłki Nożnej, który niestety dla siebie ustami swojego prezesa Zbigniewa Bońka chwaliły się na lewo i prawo stabilną sytuacją finansową z poduszką bezpieczeństwa. My jednak wychodzimy z założenia, że władze centrali może i mogłyby wyciągnąć pomocną dłoń do klubów, ale tylko tych z zaplecza polskiej ekstraklasy, czy II ligi, które nie mogą liczyć na takie zyski z tytułu praw telewizyjnych, czy sponsoringu, jak kluby PKO Ekstraklasy. Zgadzacie się z naszym zdaniem, a może macie inne? Zachęcamy do dyskusji naszych czytelników pod tekstem.

Komentarze