Niespodzianka w Mielcu. Kolejorz ponownie zatrzymany

Stal Mielec - Lech Poznań
Stal Mielec - Lech Poznań PressFocus

Kolejne potknięcie w tym sezonie zanotował zespół Lecha Poznań, który w niedzielnym meczu 13. kolejki PKO Ekstraklasy tylko zremisował 1:1 na wyjeździe ze Stalą Mielec. Niewiele brakowało, a Kolejorz pozostałby w tym meczu bez punktów.

W roli faworyta do niedzielnego spotkania przystępowali podopieczni Dariusza Żurawia. W pierwszej połowie nie było jednak widać, że jest to pojedynek plasującego się w końcówce ligowej tabeli beniaminka z wicemistrzem Polski. Stal nie zamierzała się ograniczać tylko do bronienia dostępu do własnej bramki i starała się także atakować.

Ambitna postawa podopiecznych Leszka Ojrzyńskiego przyniosła efekt w 27. minucie. Prowadzenie dla Stali uzyskał wówczas Andreja Prokić, który uderzeniem głową wykorzystał zgranie piłki przez Kamila Kościelnego po dośrodkowaniu z lewego skrzydła. Jak się okazało była to jedyna bramka w pierwszej połowie, która zakończyła się tym samym zasłużonym prowadzeniem gospodarzy.

W drugiej połowie do ataku częściej zaczął dochodzić Lech Poznań. W 64. minucie piłka wylądowała nawet w bramce Stali, po tym jak skierował ją do niej Mikael Ishak. Ostatecznie jednak gol nie został uznany, bowiem napastnik Kolejorza pomógł sobie w tej sytuacji ręką.

Stal starała się odgryzać kontratakami i po jednym z nich w 70. minucie mogła zdobyć drugiego gola. Lecha przed stratą bramki uratowała jednak świetna interwencja Bednarka. Ostatecznie spotkanie zakończyło się podziałem punktów, bowiem Lechowi udało się, zgodnie z przepisami, doprowadzić do wyrównania w 87. minucie. Kolejorzowi jeden punkt uratował Pedro Tiba.

Komentarze