Cracovia - Lechia Gdańsk
Cracovia - Lechia Gdańsk Grzegorz Wajda

Niespodzianka w Krakowie. Zabójcze rzuty wolne

W dobrych humorach na świąteczną przerwę udadzą się piłkarza Lechii Gdańsk. W sobotnim spotkaniu 14. kolejki PKO Ekstraklasy przełamali złą serię i wygrali 3:0 na wyjeździe z Cracovią.

Do sobotniego spotkania w roli zdecydowanego faworyta przystępowali podopieczni Michała Probierza. Goście nie mieli po swojej stronie żadnych argumentów, choć niewątpliwie mieli nadzieję na przerwanie fatalnej serii. Drużyna Piotra Stokowca w ostatnich czterech spotkaniach nie tylko nie zdobyła punktu, ale również ani jednej bramki.

Od początku oglądaliśmy wyrównane spotkanie, w którym obie drużyny starały się atakować. Pierwszego gola przyniósł stały fragment gry. W 15. minucie Lechia objęła prowadzenia za sprawą Rafała Pietrzaka, który popisał się precyzyjnym uderzeniem bezpośrednio z rzutu wolnego.

Goście wcale nie zamierzali na tym poprzestawać i w kolejnych minutach nie ograniczali się tylko do bronienia dostępu do własnej bramki. Lechia grała odważnie i przed przerwą wypracowała sobie kilka okazji, po których mogła zdobyć drugiego gola. W bramce Cracovii dobrze spisywał się jednak Karol Niemczycki. Po przeciwnej stronie boiska Pasy w pierwszej połowie również nie znalazły sposobu na pokonanie Dusana Kuciaka.

Bezbarwna Cracovia, skuteczna Lechia

W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie. Cracovia grała bez większego pomysłu, natomiast goście realizowali swoje założenia. Pasy dłużej utrzymywali się przy piłce, ale zupełnie nic z tego nie wynikało.

W 69. minucie niewiele brakowało, a fantastycznego gola uderzeniem z połowy boiska zdobyłby Flavio Paixao. Portugalczyk próbował przelobować wysuniętego z bramki Niemczyckiego, ale nieznacznie chybił. Dziesięć minut później Pasy doznały osłabienia, po tym jak drugą żółtą kartką w ciągu kilku minut ukarany został Michal Gardawski.

Lechia bardzo szybko wykorzystała liczebną przewagę i w 81. minucie definitywnie rozstrzygnęła losy rywalizacji. Po dośrodkowaniu Pietrzaka z rzutu wolnego do piłki w polu karnym dopadł Maciej Gajos i zdobył drugiego gola. Nie było to ostatnie trafienie w tym meczu. W doliczonym czasie gry wynik spotkania na 3:0 ustalił Jaroslav Mihalik, który kilka chwil wcześniej pojawił się na boisku.

Komentarze