Sebastian Mila
Sebastian Mila fot. ASInfo

Mila o kryzysie Śląska: Trudny moment

– Ten remis był bardzo szczęśliwy, ale w ostatnim czasie mamy mało powodów do radości. Choć remis szczęśliwy, nie jesteśmy z niego zadowoleni. Nie satysfakcjonuje on ani nas, ani kibiców – powiedział po zremisowanym 1:1 meczu ligowym z Pogonią Szczecin Sebastian Mila, kapitan Śląska Wrocław.

Czytaj dalej…

“Milowy” plac gry opuścił już w 60. minucie, dlatego też rzut wolny w końcówce, po którym padł jedyny tego dnia gol dla wrocławian, wykonywał Przemysław Kaźmierczak. – Trener miał nosa, ściągając mnie z boiska i gratulacje dla niego. Już przed meczem wiedziałem jednak, że będę grał mniej więcej godzinę. W kolejnych meczach również będę grał podobne ilości czasu lub wchodził na końcówki. Zdaję sobie sprawę z tego, że do końca rundy po tej kontuzji moja pozycja w zespole będzie nieco inna niż zwykle – dodał.

– Zrobimy wszystko, by w dwóch ostatnich kolejkach jesieni zdobyć sześć punktów. Bardzo chcielibyśmy je osiągnąć, ale kibice nie są ślepi i widzą, jak trudno jest nam teraz zwyciężać. Potrzebujemy ich wsparcia – stwierdził kapitan WKS-u.

– Gołym okiem widać, że zdobywanie punktów nie sprawia nam łatwości. Mam nadzieję, że ta blokada w ostatnich meczach puści i zdobędziemy sześć oczek. To nie jest zmęczenie, po prostu w trakcie sezonu miewa się jakiś kryzys, na nas trafiło akurat teraz. Mam nadzieję, że się z niego otrząśniemy. To dla nas trudny moment – zakończył Sebastian Mila.

z Wrocławia – Przemysław Mamczak

Komentarze