Michniewicz: Szczęśliwie wygraliśmy

Czesław Michniewicz
Czesław Michniewicz fot. Grzegorz Wajda

Czesław Michniewicz przeżył w sobotę wieczorem huśtawkę nastrojów. Pzez większą część spotkania prowadzona przez niego Legia Warszawa była zespołem, który nie potrafił dotrzymać kroku Wiśle Kraków. Ostatecznie jednak mistrzowie Polski dopięli swego. Za sprawą dwóch goli Thomasa Pekharta odwrócili losy rywalizacji, wygrywając 2:1.

Czesław Michniewicz zaliczył swoje siódme zwycięstwo jako trener Legii w 10 spotkaniu. Taki stan rzeczy sprawił, że Wojskowi są liderem PKO Ekstraklasy z dorobkiem 29 punktów na koncie.

Trener legionistów cieszył się z tego, że jego zespół sięgnął po pełną pulę na trudnym terenie. Był jednak świadomy, że gra jego drużyny była daleka od oczekiwań.

– W pierwszej połowie zagraliśmy nie tak, jak sobie zakładaliśmy. Biała Gwiazda dobrze zakładała pressing, my mieliśmy problemy z dłuższym utrzymywaniem się przy piłce – mówił Czesław Michniewicz na konferencji prasowej cytowanej przez oficjalną stronę klubu z Krakowa.

– W drugiej połowie mecz wyglądał troszeczkę inaczej. Pierwszy moment, gdzie powinniśmy zdobyć bramkę to wtedy, gdy Mateusz Wieteska dobił piłkę, która już szła do bramki po strzale Jędrzejczyka. Chciał zrobić dobrze, ale wyszła pozycja spalona – kontynuował trener.

– Nie załamywaliśmy się i strzeliliśmy gola, a potem kolejnego. I szczęśliwie wygraliśmy to spotkanie po bardzo średniej pierwszej połowie w naszym wykonaniu – zakończył Michniewicz.

Ostatni mecz w 2020 roku Legia zagra w najbliższy piątek, mierząc się na swoim stadionie ze Stalą Mielec. Stołeczny team w lidze pozostaje bez porażki od dziewięciu spotkań. W boju z beniaminkiem będzie chciał wygrać czwarty mecz z rzędu.

Komentarze