Michał Probierz skomentował słabą grę Cracovii

Michał Probierz
Michał Probierz Pressfocus

Pasy od momentu wznowienia rozgrywek nadal rozczarowują. Niechlubna seria meczów bez wygranej trwa. Cracovia na komplet punktów czeka już od dziewięciu kolejek. Przy gorszych wiatrach ekipa prowadzona przez Michała Probierza może nawet spaść na ostatnią lokatę po tym weekendzie.

Gęsta atmosfera była odczuwalna już dawno

Postawa piłkarzy Cracovii w tym sezonie pozostawia wiele do życzenia. Pasy wciąż nie odniosły zwycięstwa w 2021 roku. Z kolei w pierwszym pojedynku po przerwie zimowej doszło do mocnego trzęsienia ziemi w szeregach klubu. Wstydliwa porażka z Wartą Poznań (0:1) sprowokowała Michała Probierza do niecodziennych rozwiązań. Trener postanowił podać się do dymisji, ale zarząd w cale nie chciał słyszeć o takim scenariuszu. Wówczas sam zainteresowany twierdził, że potrzebuje odpoczynku, ponieważ prowadzenie drużyn z Ekstraklasy potwornie go zmęczyło. Obecnie 48-latek robi dobrą minę do złej gry i zaraz zakończonym spotkaniu z Piastem Gliwice (0:2) w kilku słowach odniósł się do słabej gry swojej drużyny: Zaczęliśmy dobrze to spotkanie, mieliśmy posiadanie piłki. W dwóch trzech sytuacjach mogliśmy lepiej dograć, ale po własnej stracie dostaliśmy bramkę. Uczulaliśmy się na to, że Piast bardzo płynnie wychodzi do ofensywy i tak się stało w tym przypadku. Dodatkowo piłka przy interwencji obrońcy przeszła między nogami, więc jak nie idzie, to nie idzie. Nie ma co ukrywać, że to jest trudna sytuacja dla nas. Powiedziałem zawodnikom, że właśnie w takich momentach poznaje się zespół i charaktery. Teraz czeka nas przerwa, wiemy, co u nas szwankuje i czemu musimy poświęcić uwagę. Przed nami bardzo istotne spotkania i będziemy walczyć o utrzymanie Cracovii w Ekstraklasie – skomentował Michał Probierz.

Waldemar Fornalik prosi o spokój i nie pompowanie balonika

Tymczasem Piast Gliwice nie zwalnia tempa i pewnie kroczy po swoje. Piastunki są dziś na dobrej drodze, aby z końcem sezonu zakotwiczyć w górnej części tabeli. Co więcej, zespół prowadzony przez Waldemara Fornalika w przeciągu ostatnich pięciu miesięcy, przegrał tylko raz. Jeszce na początku sezonu gliwiczanom prawie nic nie wychodziło. Zaledwie punkt po siedmiu kolejkach nie zwiastował niczego dobrego. Dziś gołym okiem zauważalny jest kolektyw oraz dobra atmosfera w szatni, o którą zadbał były szkoleniowiec reprezentacji Polski. Jednak 57-latek twardo stąpa po ziemi i nie ukrywa, że gra jego podopiecznych nie jest jeszcze idealna: Są to ważne kolejne trzy punkty po meczu, który nie był łatwy dla drużyny Piasta. Na pewno Cracovia jest drużyną, która posiada określony potencjał piłkarski. Liczba zdobytych punktów nie jest adekwatna do tego, co ten zespół prezentuje. Bramką rozpoczęliśmy spotkanie, co jest ważne w takich meczach. Kiedy otworzy się wynik, wtedy można odpowiednio zareagować i ustawić się do gry. Mieliśmy po bardzo dobrej akcji sytuację na 2:0, ale jej nie wykorzystaliśmy. Cracovia nie odpuszczała, próbowała zdobyć bramkę, ale to my byliśmy skuteczniejsi i strzeliliśmy gola, który zamknął ten mecz. Sporo się później działo pod obiema bramkami, ale aż tak klarownych sytuacji nie było – przyznał trener Piasta.

Komentarze