Mecz walki w Gdańsku. Pekhart z kolejnym golem

Tomas Pekhart
Tomas Pekhart Pressfocus

W ostatnim pojedynku niedzielnych zmagań w ramach 27. kolejki PKO BP Ekstraklasy, Lechia Gdańsk rywalizowała z Legią Warszawa. Trzeba przyznać, że w pewnym momencie mieliśmy wrażenie, że to spotkanie zakończy się bezbramkowym remisem. Jednak w końcówce Legioniści objęli prowadzenie i utrzymali je już do końca 1:0 (0:0).

Legia nie wykorzystała wielu okazji przed przerwą

Legia już od pierwszych minut wyglądała zdecydowanie lepiej na tle rywala. Wojskowi z każdą kolejną akcją nabierali na sile, ale w zmianie rezultatu przeszkodziła jedynie słaba skuteczność.

Jedną z lepszych okazji przed przerwą miał Luquinhas. Brazylijczyk oddał mocny strzał zza pola karnego, ale Dusan Kuciak wykazał się doskonałym refleksem i uchronił swoją drużynę przed stratą gola.

Rzut karny otworzył wynik meczu

Po godzinie walki Flavio Paixao mógł zmienić oblicze tego pojedynku. Na nieszczęście gospodarzy piłka po strzale doświadczonego napastnika trafiła w słupek. Natomiast później wyczekiwaliśmy z utęsknieniem kolejnych emocji. Czas mijał, a wynik nie ulegał zmianie. W 70. minucie doszło do dyskusyjnej sytuacji w polu karnym Lechii. Początkowo arbiter nakazał grać dalej, jednak po krótkiej chwili do akcji wkroczył VAR. Powtórki wideo ukazały przewinienie piłkarza z Gdańska i sędzia musiał wskazać na wapno. Jedenastkę na gola pewnie zamienił Tomas Pekhart, który wpakował futbolówkę w prawą stronę bramki. Było to już 21. trafienie Czecha w naszej lidze.

W końcówce Lechia była blisko wyrównania, jednak zabrakło na prawdę nie wiele. Piłka minimalnie minęła słupek w konsekwencji Legia utrzymała prowadzenie do ostatnich sekund i umocniła swoją pozycję w tabeli.

Komentarze