Krzysztof Mączyński
Krzysztof Mączyński fot. Radosław Bełżek

Mączyński zachwycony postawą Śląska w boju z Rakowem

Podziałem punktów zakończył się mecz Śląska Wrocław z Rakowem Częstochowa, który zainaugurował ligowe granie po pandemii koronawirusa w polskiej ekstraklasie. Tymczasem po zakończeniu meczu zachwycony wręcz postawą swojej drużyny, był Krzysztof Mączyński.

Czytaj dalej…

Przypomnijmy, że wynik rywalizacji został otwarty w 83. minucie za sprawą trafienia Browna Forbesa. Ostatnie słowo należało jednak do Michała Chrapka, który w doliczonym czasie spotkania rzutem na taśmę wykorzystał rzut karny, dzięki czemu starcie na Stadionie Miejskim zakończyło się wynikiem 1:1.

– Od samego początku dobrze czuliśmy się na boisku. Każdy był mocno zaangażowany w grę. Nie wygraliśmy tego spotkania. Straciliśmy gola w najmniej oczekiwanym momencie. Cieszy w każdym razie to, że mieliśmy podniesione głowy i udało nam się wyrównać – mówił kapitan wrocławian po starciu z beniaminkiem PKO Ekstraklasy.

Mączyński: To jest droga, którą chcemy obrać

– Najważniejsze jest to, jak zespół dzisiaj pracował. To jest droga, którą chcemy obrać. Jeżeli będziemy tak pracować w kolejnych meczach, to będzie dobrze – uzupełnił były reprezentant Polski.

Mączyński nie ukrywał, że podopieczni Marka Papszuna prezentowali się bardzo dobrze pod względem taktycznym. – Raków słynie z tego, że grą taktyczną wiele zyskuje. Bardzo groźne są stałe fragmenty gry z udziałem tej ekipy, na co wpływ ma to, że w tym zespole jest wielu wysokich zawodników. Udało nam się jednak wyjść po nich bez szwanku, co jest zasługą charakteru drużyny. Jeśli tak będziemy grać w kolejnych spotkaniach, to nie boję się o nic – powiedział pomocnik WKS-u.

Śląsk w tabeli PKO Ekstraklasy plasuje się aktualnie na drugiej pozycji, legitymując się dorobkiem 43 punktów. Do lidera, którym jest Legia Warszawa, team z Dolnego Śląska traci aktualnie osiem “oczek”.

Komentarze